Pomoc w diagnozie (chyba alternator)
Pomoc w diagnozie (chyba alternator)
Witam,
Panowie jak się wali to wszystko na raz...
W robocie sajgon, za tydzień ślub (własny) to i jeszcze auto siadło...
https://www.youtube.com/watch?v=tAOFDaNvKDA
Tutaj filmik co się dzieje.
Wczoraj była ogromna ulewa wracałem w nią do domu, były momenty że mogłem brodzić w wodzie
do dolnej części zderzaka.
Jak zgasiłem auto to trochę się podymiło z alternatora......
Może to być kwestia wody? Mechanik ze mnie kiepski...
Mogę poluzować pasek i dojechać jakoś do warsztatu? (akumulator mam w sumie roczny).
Proszę o dobrą radę.
Pozdrawiam
Panowie jak się wali to wszystko na raz...
W robocie sajgon, za tydzień ślub (własny) to i jeszcze auto siadło...
https://www.youtube.com/watch?v=tAOFDaNvKDA
Tutaj filmik co się dzieje.
Wczoraj była ogromna ulewa wracałem w nią do domu, były momenty że mogłem brodzić w wodzie
do dolnej części zderzaka.
Jak zgasiłem auto to trochę się podymiło z alternatora......
Może to być kwestia wody? Mechanik ze mnie kiepski...
Mogę poluzować pasek i dojechać jakoś do warsztatu? (akumulator mam w sumie roczny).
Proszę o dobrą radę.
Pozdrawiam
- olo 1
- Maniak
- Posty: 1773
- Rejestracja: wt 21:38, 29 kwie 2014
- Imię: Olek
- gadu: 0
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: Pomoc w diagnozie (chyba alternator)
Ewidentnie alternator.W najlepszym razie tylko łożyska i czyszczenie, w najgorszym popękała obudowa. Trzeba obejrzeć. Pasek można zdjąć, ile przejedziesz na baterii to zależy od naładowania, pamiętaj tylko, że nie będzie wspomagania.
- morpheus1581
- Klubowicz na emeryturze
- Posty: 1900
- Rejestracja: ndz 20:56, 12 paź 2014
- Imię: Marcin
- gadu: 0
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Re: Pomoc w diagnozie (chyba alternator)
Miałem podobnie w punto. Zrób to szybko bo może dojść do tego że alternator się zablokuje. Bardzo często pękają obudowy i wtedy dochodzi do tego ze wirnik ustawi się bokiem i alternator blokuje. Możesz w końcu nie odpalić silnika.
Moja Panda
http://forum.pandaclubpolska.org/viewto ... =45&t=9722" onclick="window.open(this.href);return false;
http://forum.pandaclubpolska.org/viewto ... =45&t=9722" onclick="window.open(this.href);return false;
Re: Pomoc w diagnozie (chyba alternator)
Dużym ryzykiem będzie kurs ~90km bez alternatora jeżeli sobie naładuje aku na full?
Mam wizytę u fachowca z prawdziwego zdarzenia gdzie w zasadzie wymieni mi całe zawieszenie,
to i przy okazji to by się zrobiło tylko czy jakoś dojadę bez świateł z modlitwą..
Mam wizytę u fachowca z prawdziwego zdarzenia gdzie w zasadzie wymieni mi całe zawieszenie,
to i przy okazji to by się zrobiło tylko czy jakoś dojadę bez świateł z modlitwą..
- morpheus1581
- Klubowicz na emeryturze
- Posty: 1900
- Rejestracja: ndz 20:56, 12 paź 2014
- Imię: Marcin
- gadu: 0
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Re: Pomoc w diagnozie (chyba alternator)
A nie możesz jechać tak jak jest? Lepsze jakieś tam ładowanie niż żadne.
Niech sobie halasuje. Na wszelki wypadek weź że sobą nóż. Jak nie da się już jechać to przetnij pasek i już.
Niech sobie halasuje. Na wszelki wypadek weź że sobą nóż. Jak nie da się już jechać to przetnij pasek i już.
Moja Panda
http://forum.pandaclubpolska.org/viewto ... =45&t=9722" onclick="window.open(this.href);return false;
http://forum.pandaclubpolska.org/viewto ... =45&t=9722" onclick="window.open(this.href);return false;
- Albercik
- Administrator
- Posty: 2701
- Rejestracja: śr 20:57, 13 lip 2016
- Imię: Tomasz
- gadu: 8520501
- skype: don_albertini
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Pomoc w diagnozie (chyba alternator)
Najczęściej pękają obudowy (przerabiałem to chyba w każdym moim Fiacie).
Powiem tak - pękła mi obudowa w Fiacie Marea 1.8 16V (benzyna). 45km do domu bez świateł, radia, nawiewu i unikając hamowania (coby światła stop się nie zaświecały). Pasek obciąłem. Jakieś 5km zaczęły mi się zaświecać poszczególne kontrolki (abs, potem poduszki, potem kontrolka wtrysku - tam nie było 'check engine', i jakieś tam jeszcze). auto zaczęło szarpać, dławić się i wkręcać na obroty. jakieś 600m przed domem - padł.
45km na akumulatorze 62Ah. Pomyśl ile ujedziesz na bateryjce od zegarka, jaka jest w Pandzie... Dodam tylko, że mój akumulator miał wtedy może max 6 miesięcy, Varta.
Powiem tak - pękła mi obudowa w Fiacie Marea 1.8 16V (benzyna). 45km do domu bez świateł, radia, nawiewu i unikając hamowania (coby światła stop się nie zaświecały). Pasek obciąłem. Jakieś 5km zaczęły mi się zaświecać poszczególne kontrolki (abs, potem poduszki, potem kontrolka wtrysku - tam nie było 'check engine', i jakieś tam jeszcze). auto zaczęło szarpać, dławić się i wkręcać na obroty. jakieś 600m przed domem - padł.
45km na akumulatorze 62Ah. Pomyśl ile ujedziesz na bateryjce od zegarka, jaka jest w Pandzie... Dodam tylko, że mój akumulator miał wtedy może max 6 miesięcy, Varta.
- olo 1
- Maniak
- Posty: 1773
- Rejestracja: wt 21:38, 29 kwie 2014
- Imię: Olek
- gadu: 0
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: Pomoc w diagnozie (chyba alternator)
Nie dojedziesz. Na tym co masz jedź,jak się rozsypie to trudno,szkody wielkiej nie zrobi.A może być tak, że się szum trochę uspokoi.
- Albercik
- Administrator
- Posty: 2701
- Rejestracja: śr 20:57, 13 lip 2016
- Imię: Tomasz
- gadu: 8520501
- skype: don_albertini
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Pomoc w diagnozie (chyba alternator)
Swoją drogą - nieźle Ci się bagnet kołysze. A dźwięk... no cóż - moja honda brzmi zdecydowanie lepiej mimo, że ma tylko 3,5KM i jest to... kosiarka 
A jak chcesz dojechać to albo hol na uruchomiony silniku (bez paska), albo laweta.
To nie prawda, że to niegroźne, bo jeśli to jest padnięte łożysko altka i lata Ci wałek to koło pasowe może narobić sporo szkód jak się urwie. Widziałem skutki, jak takie koło (od klimatyzacji) wyszło przez maskę...
A jak chcesz dojechać to albo hol na uruchomiony silniku (bez paska), albo laweta.
To nie prawda, że to niegroźne, bo jeśli to jest padnięte łożysko altka i lata Ci wałek to koło pasowe może narobić sporo szkód jak się urwie. Widziałem skutki, jak takie koło (od klimatyzacji) wyszło przez maskę...
