Szyba Pytanie do Ciebie jako do fachowca w dziedzinie...
Jest wiosna, instrukcja do pandy przewiduje mycie raz w roku silnika w stacjach specjalistycznych....
W tamtym roku umyłem sobie sam na myjni bezdotykowej.
Teraz mysle zeby umyc ale w miedzyczasie zalozylem instalacje gazowa i nie wiem czy takie mycie wplynie jakos na prace (lub nie) slnika.
Ja silnik mylem w zeszlym roku na stacji ktora takowa usluge posiadala. Oczywiscie nie biora odpowiedzialnosci za ewentualne awarie. Pozaslaniali folia elektronike wraz z reduktorem. Po 30 minutach bylo umyte. Cale szczescie odpalil lecz kazali mi tego dnia juz nie jezdzic na gazie. By dobrze obciekl i wysechl. Ile w tym prawdy to nie wiem.
W ogole ASO moze umyc silnik? Chcialbym by ktos to zrobil profesjonalnie i dokladnie a nie po lebkach z pozostawionym brudem.
kiepsko wspominam mycie silnika nie w pandziorze wprawdzie ale drugi raz nikt mnie juz nie namówi na taką imprezkę wilgoć i problemy przez 2 miesiące a hOplem niby zabezpieczony niby obcieknięty niby wyschnięty
korek pisze:Szyba Pytanie do Ciebie jako do fachowca w dziedzinie... Jest wiosna, instrukcja do pandy przewiduje mycie raz w roku silnika w stacjach specjalistycznych.... W tamtym roku umyłem sobie sam na myjni bezdotykowej. Teraz mysle zeby umyc ale w miedzyczasie zalozylem instalacje gazowa i nie wiem czy takie mycie wplynie jakos na prace (lub nie) slnika.
można umyć lecz zabezpieczyć altek świece cewki aku i instalacje. Następnie tak jak kolega mówił że nie jeździć tego dnia już na gazie. I po umyciu pojeździć zeby z 30 min silnik pochodził woda odparowała i powinno być ok.
ja zamierzam zrobic tak:
poczekam, az w lecie bedzie goraco. spryskam silnik preparatem do mycia silnikow albo aktywna piana, pociagne z karchera i potem z otwarta klapa poczekam az wyschnie na sloneczku.
oczywiscie pozabiezpieczam altek i inna elektryke.
w poprzednim aucie po prostu podjechalem na myjnie, spryskali czyms silnik, pociagneli z karchera, odpalilem i odjechalem