Problem z uruchomieniem od drugiego auta :(
- Wiesław90
- Wymiatacz
- Posty: 822
- Rejestracja: sob 18:29, 23 paź 2010
- gadu: 8226161
- skype: wiechu1771
- Lokalizacja: Nakło Śl.
Problem z uruchomieniem od drugiego auta :(
Witam, dzisiaj rano miałem problem z odpaleniem samochodu auto stało przez piątek, sobotę, niedziele i w poniedziałek rano (dzisiaj:)) nie dał rady odpalić . Wypchnąłem auto spokojnie na podjazd i chciałem odpalić od drugiego auta, i tu moje wielkie zdziwko bo po podłączeniu drugiego aku (z auta sąsiedniego) przykładowe ledy normalnie się zapaliły, elegancko oszczekałem chwile , wsiadłem przekręciłem kluczyk i ... i nic tak jak by drugi aku nie był podłączony, czyli całkowity zgon. I moje pytanie brzmi co się mogło stać ponieważ aku jest nowy kupiony tej zimy i nigdy wcześniej nie miałem tak żeby po podłączeniu do drugiego auta był dalej zgon .
Jak ktoś ma w życiu pecha to i w bananie pestkę znajdzie. XD
12pawel pisze:Dlatego nie odpaliłeś auta od innego samochodu, bo pewnie przewody kupiłeś w supermarkecie![]()
Jeśli przewody z supermarketu to możesz na nich odpalić jedynie jakiś skuter nie samochód. Za cienkie przewody.
Potwierdzam.
Albo za cienkie przewody albo słabo stykają na "krokodylkach" do klem akumulatorów albo zaśniedziałe klemy.
- wojtassslg
- Klubowicz
- Posty: 1174
- Rejestracja: sob 18:29, 23 paź 2010
- gadu: 0
- Lokalizacja: ST
jak kable h.. to może być 1 sprawa
2ga to jesli miałes praktycznie zdechnięty akumulator to kilka minut musisz go ładowac od innego auta. Dajmy na to że masz napięcie 8-9V czyli głeboki zgon, to ładujesz na kablach od innego auta dajmy na to 10 minut następnie gościu gazuje go tak 3-4 tys żeby altek dawał wyższy prąd i ty odpalasz swój. Jak od razu bedziesz starał się odpalić to wiadomo, że nie da rady bo zgonowany akumulator pobiera bardzo duże prądy...
2ga to jesli miałes praktycznie zdechnięty akumulator to kilka minut musisz go ładowac od innego auta. Dajmy na to że masz napięcie 8-9V czyli głeboki zgon, to ładujesz na kablach od innego auta dajmy na to 10 minut następnie gościu gazuje go tak 3-4 tys żeby altek dawał wyższy prąd i ty odpalasz swój. Jak od razu bedziesz starał się odpalić to wiadomo, że nie da rady bo zgonowany akumulator pobiera bardzo duże prądy...
-
12pawel
- Bywalec
- Posty: 154
- Rejestracja: ndz 18:56, 26 gru 2010
- Imię: Paweł
- gadu: 0
- Lokalizacja: olsztyn
wojtassslg pisze:jak kable h.. to może być 1 sprawa
2ga to jesli miałes praktycznie zdechnięty akumulator to kilka minut musisz go ładowac od innego auta. Dajmy na to że masz napięcie 8-9V czyli głeboki zgon, to ładujesz na kablach od innego auta dajmy na to 10 minut następnie gościu gazuje go tak 3-4 tys żeby altek dawał wyższy prąd i ty odpalasz swój. Jak od razu bedziesz starał się odpalić to wiadomo, że nie da rady bo zgonowany akumulator pobiera bardzo duże prądy...
Jak masz dobre kable do nic nie trzeba czekać i samochód odpali jeśli auto zasilające ma dobry akumulator. żeby zasilić auto z obcego akumulatora to trzeba mieć przewód minimum 16mm2 i wtedy można coś zdziałać. Kable z supermarketu mają napisane niby 200A a żyła 1.5mm2 więc ściema straszna. No i oczywiście krokodyle też muszą być odpowiednie.
