Nie wiem czy to normalne, ale na wolnych obrotach panda dość dziwnie (moim zdaniem) pracuje. Mam ją od niedawna i nie wiem czy ten typ tak ma czy coś jest nie teges. Po zakupie wymieniłem wszystkie filtry, olej, i wszystkie inne zużyte części eksploatacyjne, autko jeździ ok na benzynie i gazie... Tyle, że na wolnych obrotach trzyma wg mnie dobre obroty np po zatrzymaniu się na światłach jakie 5-10 sekund a potem sam sobie obniża i zaczyna go lekko trząść i pracuje ''jak ciągnik" coś w stylu "tych tych tych....tych tych tych....tych tych tych" Dlatego pytam.
Może źle to opisałem. Więc od początku, auto sprawdzone z komputerem, zero błędów. Jeździ ok na gazie i benzynie, nie ma falowania obrotów. One po prostu obniżają się po zatrzymaniu czy po uruchomieniu silnika tak po 5-10 sekundach i są w miarę stałe można powiedzieć, tak jakby wszystkie cylindry przechodziły cykl, ułamek sekundy pauzy i znowu cykl, pauza cykl pauza. Nie ma 2 tyś rpm, za chwile 1000 a za chwile gaśnie. Nic takiego sie nie dzieje, silnik pracuje tylko na ucho wydaje sie że ma za niskie obroty i wpada w wibracje.