pasiaczek161 pisze:Tak ale z tych wypowiedzi będę mniej więcej wiedział które felgi wybrać bo póki co jestem za 15 lecz irytuje mnie właśnie ten brak wspomagania czy to nie będzie aż taki duży problem.
Miałam 15 w Pandzie bez wspomagania - nie jest to żaden problem
Ja cały poprzedni sezon przejeździłem na 195/50 R15 1. Kierownicą oczywiście ciężej się kręci, a ten co napisał, że lżej to chyba nigdy nie jechał Pandą na 15-kach. 2. Spalanie... mi i tak dużo pali czy na 13 czy na 15, więc bez różnicy. 3. Stanowczo odradzam zakup takich kółek, chyba, że chcesz co 5 tyś km wymieniać w aucie łączniki stabilizatorów (jeśli masz), końcówki drążków i tuleje na wahaczach. Zawieszenie w Pandzie sypie się jak choinka na 3 króli już przy seryjnych kołach 155/80 R13, a co dopiero na 15-kach. Pomyśl dwa razy, zanim tak jak ja zrobisz głupotę.
Agent pisze:3. Stanowczo odradzam zakup takich kółek, chyba, że chcesz co 5 tyś km wymieniać w aucie łączniki stabilizatorów (jeśli masz), końcówki drążków i tuleje na wahaczach. Zawieszenie w Pandzie sypie się jak choinka na 3 króli już przy seryjnych kołach 155/80 R13, a co dopiero na 15-kach. Pomyśl dwa razy, zanim tak jak ja zrobisz głupotę.
Wybaczcie ale nie mogę się powstrzymać ale będę się powtarzał jak się dba tak się ma
Zależy ile jeździsz, jak i po jakich drogach. Dbanie nie ma tu nic do rzeczy, ja wiem, że u was na ślunsku mata autostrady, ale ja w Olsztynie muszę po takich wertepach jeździć, że tu nawet w czołgu można urwać gąsienice
Agent pisze:3. Stanowczo odradzam zakup takich kółek, chyba, że chcesz co 5 tyś km wymieniać w aucie łączniki stabilizatorów (jeśli masz), końcówki drążków i tuleje na wahaczach. Zawieszenie w Pandzie sypie się jak choinka na 3 króli już przy seryjnych kołach 155/80 R13, a co dopiero na 15-kach. Pomyśl dwa razy, zanim tak jak ja zrobisz głupotę.
Wybaczcie ale nie mogę się powstrzymać ale będę się powtarzał jak się dba tak się ma
Agent dziwnym trafem na 15" 195/55 zrobiłam ok 20 000 i jakoś nadal nic się nie dzieje. Owszem wahacze są do wymiany, ale były już do wymiany przed założeniem większych kół. O dziwo założenie tychże 15' również się nie przyczyniło do pogłębienia stanu już zepsutych wahaczy, a bynajmniej nie bardziej niż malutkie koła. Tak jak Elfak napisał: jak się dba tak się ma. A ja dopiszę: jak się jeździ tak się ma. Więc jak masz dziurawe drogi to zwolnij przed kraterem, ale nie zwalaj tego na większe koła. Po drugie: jeżdżę bez wspomagania na 15" i daję rady. Dawałam rady nawet w ciąży z wielkim brzuchem.
Agent pisze:3. Stanowczo odradzam zakup takich kółek, chyba, że chcesz co 5 tyś km wymieniać w aucie łączniki stabilizatorów (jeśli masz), końcówki drążków i tuleje na wahaczach. Zawieszenie w Pandzie sypie się jak choinka na 3 króli już przy seryjnych kołach 155/80 R13, a co dopiero na 15-kach. Pomyśl dwa razy, zanim tak jak ja zrobisz głupotę.
Wybaczcie ale nie mogę się powstrzymać ale będę się powtarzał jak się dba tak się ma
Całkowicie się zgadzam. W seju miałem 175/50 plus utwardzony zawias oraz rozpórkę między kielichami i czekałem aż wybije tuleje, bo chciałem założyć poliuterany. Po 60 tysiącach żona rozbiła auto, a zwiasie nadal wszystko było ok. Niestety na niskich oponach w Polsce trzeba się nauczyć jeździć. Im gorsza droga tym wolniej i delikatniej.
Issa83 pisze: Agent dziwnym trafem na 15" 195/55 zrobiłam ok 20 000 i jakoś nadal nic się nie dzieje.
Ale Ty chyba jeździsz w trasie do pracy? Ja niestety po dziurawym Olsztynie tłukę kilometry i zawieszenie nie wytrzymuje zwyczajnie, a szkoda, bo auto na 15 wygląda o niebo lepiej i dużo ludzi nie przechodzi obok niego obojętnie. To miłe.
No zgadza się, jeżdżę do pracy, ale nie wyłącznie, panda zalicza także leśne drogi usłane korzeniami drzew, trasy nad jeziora na ryby, boczne uliczki przypominające ser szwajcarski itp. Także w miarę przyzwoita trasa do pracy nie jest jedyną trasą. Minusem 15" jest fakt, że trzeba na tych drogach zwolnić i to bardzo, ale nie są one przyczyną zepsutego zawieszenia. Tylko nasz styl jazdy jest tego przyczyną, no i dziurawe drogi w Polsce. A ja bym głównie na drogi zwaliła winę bo w innym przypadku trzeba by było każde BMW i mercedesa na 13" przesiedlić, a każdą glebę podnieść.