Witam kupilem bixenony hida i mam maly problem:/ ogolnie dzialaja i to bardzo dobrze tylko jest jeden maly ankament moze ktos wie:) wlaczam swiatla i wskazowka od paliwa spada na dol i po chwili wraca do poziomu, swiatlo w kabinie gasnie i po chwili wlacza( na zwyklych zarowkach nie bylo takich objawow) wlacza sie kontrolka jakas z kluczem:/ moze ktos przerabial takie cus:) bo ja niestety nie moge sie uporac z problemem:( pzdr:)
znaczy się inaczej... jest to obiaw przy rozruchu i podczas zapłonu zenona przetwornica+zapłonnik duże prądy biorą i z tego powodu sa duże spadki najprawdopodobniej wieksze niz instalacja przewiduje. Jesli w pandzie H4 sa podpiete pod jakaś diagnostyke czy cos to problem bedzie nasilowy wariacjami komputera. Jak tam lampka przygascie czy zamiga to spoko gorzej z kontrolką kłudki, bo jest teoretyczna możliwość ze body komputer odczyta to za jakąś dorme zrobienia zwarcia instalacji i trzeba bedzie wbjac fiat code...
w kloszu pomimo tego, że spuscisz lampe na 3 = max to i tak jest duzo promieni odbitych i bedą razić i dlatego soczewa skupia bardziej i jest o wiele mniej promieni pośrednich, nie pamietam jak się to fachowo nazywa.
po odpierciu xenona i zalozeniu normalnych kludeczka sie nie pokazuje:/ kumpel tez mi mowil ze duzy spadek mocy jest ale to nic nie szkodzi, ale jak mu poweidzialem o tej kludce to sie troche zdziwil i sam nie wie do konca:/ i wlasnie najgorzej z ta kludka:/ bo reszta w sumie ujdzie:)
no jest podpiety do inastalacji ale tylko do jednej zarowki wpinasz a drugi zarniki dziala za pomoca pierwszego tak jakby:| reszte pod akumulator:) no i dziala tylko ze takie zachowanie jest dziwne:/ nie wiem moze pomoze podpiecie prosto pod kompa czy cos w tym stylu nie wiem:/