Kładziesz się pod kierownicą, wypinasz wtyczkę (biały i czarny przewód), odkręcasz jeden wkręt z łbem sześciokątnym 5,5mm (położony poniżej wtyczki). Całość przekręcasz przeciwnie do ruchu wskazówek zegara i wyciągasz.
Potem: wyciągasz silnik z obudowy (dwie "szpilki" do odkręcenia), dokładnie czyścisz ze zgromadzonego syfu i smarujesz na łożyskach ślizgowych (nejlepiej gęsty smar - żadne WD40 ! ).
ostatnio dzięki pomocy Kolegi Tomka miałem wyciągnięty wentylator. Nasmarowałem go dobrze wszystko było pięknie do chwili gdy chciałem przełączyć bieg wentylatora i ciach.... cisza :-/
chyba rezystor padł :-/
nie wiem czy to mogło mieć związek z tym czy to zupełny niefart :-/
a u mnie to wyglada tak:
w lecie wszystko działa ok, jak tylko się robi zimno świerszcz się pojawia. Co więcej, co zima to slysze dziwne stukanie w konsoli srodkowej (cos jakby plastik od pokretel nawiewow). Dodatkowo ostatnio do prawego otworu nawiewu wpadl mi rysik od tel. (z polki nad radiem spadl przy ruszaniu) i tez za cholere nie wiem jak to wyjac i gdzie obecnie on sie znajduje..
Możemy za nasze świerszcze dać ukłon Denso czyli Tyocie.
Naprawde panowie co japońska technologia to japońska technologia.
No chyba, że ktos się ze mna nie zgadza?
Też miałem problem z piszczeniem wentylarora a przy skręcaniu problem nasilał się.Pierwszy demontaż czyszczenie i smarowanie w 2008 do dzisiaj o.k.W pracy mamy dwie Pandy jedna z 2006 wentylator pracuje bez problemu.Druga z 2009 i w wentylacji siedzi chyba wielki świerszcz.
Niestety świerszcz pojawia się także u mnie w Pandzie na 1 biegu wentylatora.
Pomaga puszczenie wentylatora na bieg 4 tak na 2 minuty i mam spokój.
Jednak wiem że nie minie mnie czyszczenie wentylatora.
Może na wiosnę się zbiorę bo nawet brakuje mi czasu na wymianę mieszka lewarka zmiany biegów.