Witam wszystkich
Chciałem sie podzielić moją przygodą z Pandolinką, a więc od jakiegoś czasu świeciła mi sie kontrolka żółta, ten silniczek. Po podpieciu do komputera wyskoczył błąd, bo silnik nie równo pracuje.Więc wymieniłem kable i świece, ale myśle, że jeszcze cewki należy wymienić.
Ale w piatek wyjezdzałem na wesele na ślask i za Łodzia zaczeła mi się palić kontrolka ładowania,masakra. Przygotowania na imprezę, a tu kicha i co tu robić? Wracałem spowrotem do domu i kontrolka ładowania mrugała. Jak wyłączyłem swiatła, to gasła, a było po 18stej, więc ciężko z mechanikiem.
Znalazłem jeszcze po drodze jakiegoś pana i stwierdził miernikiem, że regulator napięcia daje za duży prąd.Jak wyjechałem od niego, to zgasiłem ponownie samochod i myślałem co dalej.
Zapaliłem samochod i wszystko zgasło tak jak powinno być. Moja decyzja była taka, że pojechałem te 20km i na szczęście nic się nie działo i zajechałem spowrotem .
Myślę, że i tak do naprawy mam alternator, bo troszkę coś tam śmierdziało.
Pozdrawiam
Dziwny przypadek
-
saymon73
- Świeżak
- Posty: 34
- Rejestracja: 06 sie 2012, 23:59
- gadu: 0
- Panda: II 1,1 Van LPG
- Lokalizacja: Łódz
- Generacja: ...
- Paliwo: inne
Dziwny przypadek
Ostatnio zmieniony 27 sie 2012, 19:12 przez Zwierzak, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Naruszenie punktu 11. regulaminu forum - koszmar polonistki
Powód: Naruszenie punktu 11. regulaminu forum - koszmar polonistki
- matyja
- Wymiatacz
- Posty: 856
- Rejestracja: 31 mar 2012, 17:54
- Imię: Mateusz
- gadu: 0
- Panda: 1.1 Actual 2003r. + LPG BRC Sequent 24
- Lokalizacja: Krzeszowice/Kraków
- Generacja: ...
- Paliwo: inne
Re: Dziwny przypadek
z dziwnych przypadków dodam, że w drugim samochodzie miałem sytuację, że samochód samoczynnie gasł podczas jazdy - nic nie szarpało, po prostu gasł
było to o tyle niebezpieczne, że nie można było przewidzieć sytuacji, w której to się stanie - podczas wyprzedzania, czy wyjazdu ze skrzyżowania
jeździłem po mechanikach, którzy wymyślali cuda - od brudnej przepustnicy, zużytych świec, filtrów, chrzczonego paliwa, rozrządu, a na komputerze kończąc
w końcu sam doszedłem do tego, że to musi być cewka zapłonowa, która w Peugeot 206 jest nieco inaczej skonstruowana (jest to cewka modułowa, przez co nie mamy kabli WN)
po jej wymianie, problem się rozwiązał
podobnie może być u Ciebie - ktoś będzie chciał wymienić Ci pół samochodu, a problem nie zniknie
w takich "dziwnych" sytuacjach lepiej jest samemu znaleźć przyczynę problemu i w miarę możliwości go rozwiązać, czego Ci życzę
było to o tyle niebezpieczne, że nie można było przewidzieć sytuacji, w której to się stanie - podczas wyprzedzania, czy wyjazdu ze skrzyżowania
jeździłem po mechanikach, którzy wymyślali cuda - od brudnej przepustnicy, zużytych świec, filtrów, chrzczonego paliwa, rozrządu, a na komputerze kończąc
w końcu sam doszedłem do tego, że to musi być cewka zapłonowa, która w Peugeot 206 jest nieco inaczej skonstruowana (jest to cewka modułowa, przez co nie mamy kabli WN)
po jej wymianie, problem się rozwiązał
podobnie może być u Ciebie - ktoś będzie chciał wymienić Ci pół samochodu, a problem nie zniknie
w takich "dziwnych" sytuacjach lepiej jest samemu znaleźć przyczynę problemu i w miarę możliwości go rozwiązać, czego Ci życzę
