Po paru tysiącach kilometrów zaczął mi skrzypieć fotel kierowcy. To nie jest trzeszczenie (subtelne różnice), to tak jakby coś było skorodowane lub nienasmarowane. Rzecz jest wkurzająca nawet przy grającym radiu. Podobno jest to nagminna sprawa w Pandach, ale nikt nie chwali się jak to zlikwidować. A może znajdzie się odważny?
próbowałem zlikwidować ale nie wyczaiłem gdzie to się dzieje, do tego fotel kierowcy tak sie wysiedzieł przy 41 tyś ze w dupe wchodzi poprzeczne mocofanie gąbki....
Kurcze jeszcze nigdy nie slyszałem, że komus skrzypi fotel w pandzie. Mam juz ponad 120 tys przebiegu a fotel w bardzo dobrym stanie . a z którego roku kolega ma pande i jaki przebieg?
Czy na pewno jest to fotel? U mnie skrzypiały zaczepy oparcia kanapy (te, które odłączamy składając ją). Też trochę musiałem poszukać zanim zdiagnozowałem to miejsce. Na początku wydawało mi się, że dochodzą z przedniej cześci auta - okazało się, że jednak z tyłu.
no ale jest to niby nieszkodliwa przypadłosc ale bardzo wkur... rzająca hehehe tak samo jak mi przy 41 tys zaczynają grać plastiki, niewiem może za dużo wymagam od takiego autka no ale proszeeeee
Też podobnie miałem po 25 tys.
Otwieramy tylne drzwi, nurkujemy pod przednie siedzenie w reku z WD40
i psikamy we wszystkie możliwe połączenia.
U mnie to pomogło
miałem to samo już mówię co i jak to skrzypi siedzisko z przodu jest montowane na dwie śruby z tyłu trzyma się na plastikach to one skrzypią przynajmniej u mnie, wd40 pomaga ale na krótko, wyjąć siedzisko okręcić taśmą izolacyjna pręt w który wchodzą plastiki, same plastiki też okręcić i wstrzyknąć pod te plastiki a siedzisko trochę kleju na wzmocnienie, wstawić wszystko na 30 minut do piekarnika :p żarcik i skręcić jak było :p