Fajnie by było napisać czym zajmujemy się na codzień . Ja jestem operatorem maszyn budowlanych i drogowych ,koparki , koparko-ładowarki ,walce,wózki widłowe. Obecnie pracuje na maszynie do przeładunku złomu ,można zobaczyć tutaj filmik przykładowy http://www.youtube.com/watch?v=cRabdCjjm4U Jeżeli kogoś to interesuje lub ma jakieś pytania w tych tematach to jeżeli moderator nie ma nic przeciwko temu to służe radą i pomocą tutaj , a jeżeli nie to zapraszam na forum http://pfmb.pl/index.php wymagana rejestracja. Jestem tam zarejestrowany jako BOBAS
Ja jestem pracownikiem utrzymania ruchu maszyn i ustawiaczem maszyn w firmie, produkujacej dania instant w kubkach i torebkach. Odpowiadam za caly park maszyn produkcyjnych.
Ja jestem studentem III roku Gospodarki Przestrzennej na Krakowskiej Akademii. Żeby nie było że jestem nierobem to wcześniej przez rok pracowałem w Powiatowym Zarządzie Dróg jako pomocnik rzemieślnika a następnie robotnik, w okresie zimowym zajmowaliśmy się w pracy utrzymaniem dróg
Na codzień uczę się w Krakowie tak jak już napisałem wyżej a w weekedny odpoczywam w Limanowej
Ja w lato zajmowałem się laniem wody to znaczy pracowałem jako ogrodnik-instalator Głównie zajmowaliśmy się systemami nawadniającymi ogrody Obecnie zajmuję się zabezpieczeniami technicznymi przeciwpożarowymi czyli od naklejek poprzez gaśnice do zabezpieczania konstrukcji nośnych przed ogniem
Bo życie jest zbyt krótkie żeby jeździć autem bez Gleby
A ja jestem studentem 3 roku Inżynierii Środowiska, w wolnym czasie zarabiam w zawodzie, a kiedyś jako kierowca na piekarni Więc nierobem nie jestem Swoją drogą Liz, pisałeś w innym temacie o tym, że pracujesz 12h/dobę? Olmet godziwie płaci?
Ja z zawodu jestem Technikiem elektronikiem. Na codzień zajmuję się testowaniem produktów firmy Delphi. Nie mylić z częściami zawieszeń. Radia Body itp...
Pracuje w Johnson Controls jako technik linii lakierniczej, czyli nadzoruje caly proces malowania czesci metoda kataforezy (dla ciekawych^^). Praca niestety w 4rech brygadach :/
Lubię pracę. Praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
PrzeBoski pisze:Pracuje w Johnson Controls jako technik linii lakierniczej, czyli nadzoruje caly proces malowania czesci metoda kataforezy (dla ciekawych^^). Praca niestety w 4rech brygadach :/
bylem tam na rozmowie jak otwierali fabryke. ale jak powiedzieli mi stawke to parsknalem smiechem i podziekowalem. poprawilo sie tam cos?
ja jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej kierunku elektrotechnika. dlatego mogę g*wno robić i nieźle żyć na co dzień zajmuje się sprzedażą oraz serwisem sprzętu stomatologicznego ale z chęcią zajmę się czymś innym
Grunt to optymizm Gdybym miał świadomość, że z ze stopniem mgr'a (magazyniera) mógłbym żyć dostatnio bez przesadnego wkładu to byłbym najlepszym studentem na roku
Ja z zawodu jestem masażystą ale nie pracuje w zawodzie (taki rynek) . Na co dzień pracuje w firmie zajmującej się elektroinstalacjami N/N i S/N stawiamy słupy , stacje transformatorowe itp. Osobiście siedzę w dziale technicznym czyli projekty i papierki i jeszcze więcej papierków W planach nadal mam jeszcze studia
Jak ktoś ma w życiu pecha to i w bananie pestkę znajdzie. XD
PrzeBoski pisze:Pracuje w Johnson Controls jako technik linii lakierniczej, czyli nadzoruje caly proces malowania czesci metoda kataforezy (dla ciekawych^^). Praca niestety w 4rech brygadach :/
bylem tam na rozmowie jak otwierali fabryke. ale jak powiedzieli mi stawke to parsknalem smiechem i podziekowalem. poprawilo sie tam cos?
poprawilo sie i to niezle lecz dla tych ktorzy przetrwali pierwszy rok w fabryce i nie zniechecili sie pierwszymi wyplatami osobiscie sadze ze pierwsze male wyplaty+poczatkowe zatrudnienie przez posrednictwo pracy to taki test zelaznej woli ^^
Lubię pracę. Praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
Aktualnie robię magistra z Mechaniki i Budowy Maszyn na uniwerku w Olsztynie. Póki co jestem inżynierem, a także popełniłem licencjat z politologii. Humanista i umysł ścisły w jednym. Za rok dołączę do zacnego grona wykształconych bezrobotnych (dzięki panie premierze!).
Po lekcjach wożę swoim parchem kurczaki z KFC i placki z Pizza Hut