Witam po wymianie sprzegla na LUK kompletne zaczelo mi klekotac na luzie z okolic wlasnie sprzegla czy skrzyni. Przed wymiana bylo ok. Czasem klekocze glosniej czasem ciszej a czasem wogule. Co ten mechanik narobil? Skrzynie biegow wykluczam, bylo ok wczesniej a auto ma 130tys przejechane a i chyba oleju do wymiany nie trzeba bylo spuszczac a nawet jakby bylo za malo to chyba slychac by bylo ciagle jakies szumy. Prosze o pomoc.
Nie zetkneliscie sie z niczym takim? Moze cos zle zlozyl? A regulacja sprzegla moze cos z tym. Ale sprzeglo chodzi bardzo ladnie lekko, auto dobrze rusza w sumie wszystko ok ale to klekotanie to na bank cos nie tak i nie powinno tego byc.
Jak mówisz, że mija po wciśnięciu sprzegła to stawiam na 95% że masz łożysko oporowe do wymiany. Dziwne tylko, że nie wymienił go. Chyba, że miało wade fabryczną
Oczywiscie ze wymienil lozysko, bylo w komplecie LUK. Na tym sprzegle przejechalem moze z 400km wiec niemozliwe ze do wymiany bo niby czemu? A pozatym tak bylo od poczatku jak wymienil. Pytam Was o opinie bo bede do niego jechal i nie chce zeby mmi kit wciskal bo juz przez tel przebakiwal cos ze moze skrzynia pada a to g....prawda bo auto jest dosc nowe a przed zmiana absolutnie nie bylo takiej sytuacji nawet na padajacym sprzegle(jeszcze oryginalnym).
W mojej również zauważyłem takie lekkie chrobotanie przy 20tyś km. Jak nacisnę to ucicha. Może trzeba linkę wyregulować? Poluzować troszkę? Żeby na luzie swobodnie, nie tarło łożysko o słoneczko docisku sprzęgła?
Wydaje mi się, że to kwestia za małej ilości smaru w łożysku albo marnej jakości łożyska. Próbowałem to u siebie wyeliminować, ale chyba skończy się wymianą
peter124 pisze:Oczywiscie ze wymienil lozysko, bylo w komplecie LUK. Na tym sprzegle przejechalem moze z 400km wiec niemozliwe ze do wymiany bo niby czemu? A pozatym tak bylo od poczatku jak wymienil. Pytam Was o opinie bo bede do niego jechal i nie chce zeby mmi kit wciskal bo juz przez tel przebakiwal cos ze moze skrzynia pada a to g....prawda bo auto jest dosc nowe a przed zmiana absolutnie nie bylo takiej sytuacji nawet na padajacym sprzegle(jeszcze oryginalnym).
może nie założył spinki która przytrzymuje łożysko do łapy i lata luźno po wałku pomiędzy słoneczkiem a łapą i stąd te stuki
Dzisiaj troche popuscilem linke i klekota juz rzadziej. A jak wolno popuszczam sprzeglo przed daniem na luz to wlasciwie nie klekota juz. Wiec cos z tym lozyskiem jednak Dziwi mnie tylko sytuacja ze nowe sprzeglo a bierze bardzo od gory jak popuszczam i nie da sie wyregulowac linka zeby bralo od dolu. U mojego taty zawsze nowe sprzegla w pandach(szkoly jazdy) biora od dolu i w miare zuzywania sie podnosza sie a tu tak gdzies na 1/3 skoku od gory bierze.
podepnę się pod ten temacik:
a mianowicie. Jakie sprzęgło lepiej założyć? Valeo, czy Luk? czy są jeszcze jacyś inni producenci których polecacie? Chciał bym żeby na nowym sprzęgle Panda przejechała trochę więcej niż 40k. kilometrów. O ile to możliwe
wiadomo że nowe, inne nie wchodzi w grę. jak już mam wydać 420 zł na robociznę to wole dopłacić tą stówkę i mieć (miejmy nadzieje) na dłużej.
nikt z mj nie ma żadnych doświadczeń?