Panda 1.1 2003 - raz jest płyn chłodzący raz nie

Coś stuka, coś puka - zajrzyj tutaj

Moderatorzy: Majkel_B, Pols

overs
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: pn 8:48, 04 mar 2019
Imię: marcin
gadu: 0
Lokalizacja: ruda śląska

Panda 1.1 2003 - raz jest płyn chłodzący raz nie

Post autor: overs »

witam.
zaczęła falować mi temp. silnika , sprawdzam wieczorem płyn w zbiorniczku ( latarką świece na zbiorniczek ) a tam echo , odkręcam korek powolutku ( silnik ciepły ) a tu nagle , pyk i płyn jest.
głowica robiona ok rok temu , panda ma tendencje do brania oleju 1L na 1000km +- . zamówiłem już korek zbiorniczka nowy , ale znajomek mi sugeruje uszczelkę pod głowicą.
ps. odpowietrzyłem układ , ale problem się powtarza . ( na chłodnicy i zaworku na wężu )
Awatar użytkownika
Majkel_B
Moderator
Posty: 818
Rejestracja: ndz 9:15, 04 cze 2017
Imię: Michał
gadu: 0
Lokalizacja: Legionowo

Re: Panda 1.1 2003 - raz jest płyn chłodzący raz nie

Post autor: Majkel_B »

Z tego co piszesz to idę o zakład, że spaliny przedostają Ci się do układu chłodzenia. Stąd masz wzrost ciśnienia i "magicznie" chowający się płyn. Kup prosty tester na obecność CO2 w układzie chłodzenia. Może być że uszczelka znów do zrobienia. W poście powitalnym wspominałeś że szukasz "nowego" silnika. Może to i lepiej, bo potencjalnie rozwiążesz oba problemy. Zapytaj w PHU Alama (miejscowość Długa Kościelna), mają sporo części do Pand po rozbiórce, silniki także.
>>>>> Zapraszam do tematu z moją Bianką <<<<<

Moja Bianka na Motostat:
Obrazek
djanj
Świeżak
Posty: 24
Rejestracja: czw 12:37, 29 wrz 2016
Imię: Andrzej
gadu: 0
Lokalizacja: śląsk

Re: Panda 1.1 2003 - raz jest płyn chłodzący raz nie

Post autor: djanj »

też mi się dzieją dziwne rzeczy z płynem chłodniczym, też tak miałem że nie ma płynu a po odkręceniu korka się pojawiał, albo odpowietrznik na rurce z nagrzewnicy, po odkręceniu raz leci płyn raz nie, a teraz mam tak że jak się nagrzeje to po chwili wywala mi płyn ze zbiorniczka, jak myślicie uszczelka pod głowicą?
patrzyłem już na uszczelki ale nie wiem czemu są dostępne dwie grubości 1,65mm i 1,9mm?
Happek
Aktywny
Posty: 87
Rejestracja: ndz 23:05, 05 sie 2018
Imię: Krzysztof
gadu: 0
Lokalizacja: Powiat Siedlecki/Mazowieckie

Re: Panda 1.1 2003 - raz jest płyn chłodzący raz nie

Post autor: Happek »

Identyczny objaw wywalania po rozgrzaniu miałem w moim VANie kiedyś jak właśnie padla uszczelka :)
Obecnie: 
Citroen Berlingo L2 1.6 HDI - 2015R
Panda 100HP 1.4 16V + LPG - 2010R

Historia:
Citroen C5 X7 2.0 HDI
Laguna II Ph I 2.0 16V
Panda VAN 1.1
Laguna I Ph II 1.8 16V
Laguna I Ph I 2.0 8V
Renault 19 1.4
Awatar użytkownika
Pentium
Bywalec
Posty: 194
Rejestracja: wt 19:56, 17 lip 2012
Imię: Janek
gadu: 0
Lokalizacja: Kępno

Re: Panda 1.1 2003 - raz jest płyn chłodzący raz nie

Post autor: Pentium »

djanj pisze:też mi się dzieją dziwne rzeczy z płynem chłodniczym, też tak miałem że nie ma płynu a po odkręceniu korka się pojawiał, albo odpowietrznik na rurce z nagrzewnicy, po odkręceniu raz leci płyn raz nie, a teraz mam tak że jak się nagrzeje to po chwili wywala mi płyn ze zbiorniczka, jak myślicie uszczelka pod głowicą?
patrzyłem już na uszczelki ale nie wiem czemu są dostępne dwie grubości 1,65mm i 1,9mm?
Kup sobie zestaw do sprawdzania obecności CO w spalinach, koszt niewielki paręnaście złotych, a wynik da potwierdzenie uszkodzenia, bądź nie uszczelki pod głowicą.
Dwie grubości uszczelek - grubsza powinna byś stosowana przy zakładaniu głowicy po szlifowaniu płaszczyzny przylegania do bloku, cieńsza wówczas gdy głowica nie była szlifowana. Ale założenie cieńszej uszczelki pod głowicę po szlifie w silniku Pandy ośmiozaworowym, czyli bezkolizyjnym, nie stwarza zagrożenia dla silnika, a zwiększa odrobiną stopień sprężania i tym samym moc silnika.
W silnikach Fiata 126p głowicę można było zeszlifować-sfrezować nawet o 1,5 mm bez uszczerbku dla silnika, był to jeden z elementów podnoszenia mocy silnika w Malczaku.
djanj
Świeżak
Posty: 24
Rejestracja: czw 12:37, 29 wrz 2016
Imię: Andrzej
gadu: 0
Lokalizacja: śląsk

Re: Panda 1.1 2003 - raz jest płyn chłodzący raz nie

Post autor: djanj »

Mam ten tester, do momentu wyrzucenia płynu przez zbiorniczek ciecz nie zmieniła koloru, natomiast w momencie wyrzucania płynu nie zauważyłem bo leciałem zgasić silnik,
gdzieś czytałem że te silniki 1.1 po zmianie chyba w 2008r z szerszym paskiem rozrządu są już kolizyjne
adam1965
Profesjonalista
Posty: 409
Rejestracja: pt 7:43, 29 wrz 2017
Imię: Adam
gadu: 0
Lokalizacja: Małopolska

Re: Panda 1.1 2003 - raz jest płyn chłodzący raz nie

Post autor: adam1965 »

Kolizyjność nie ma nic wspólnego z UPG.
Ale wywalanie płynu może jeszcze świadczyc o gotującym się płynie.
A gotuje się bo pompa płynu nie pracuje jak należy .
Czyli wirnik platikowy odspoił się od ośki i żyje własnym życiem.
ODPOWIEDZ