To wzmocnienie przydało by się odkręcić i odgiąć, zaczepy odgiąć da się bez problemu, na wnęce chyba jest pęknięcie powłoki antykorozyjnej, przydało by się to zabezpieczyć (tak samo wzmocnienie). Zostaje zderzak kupić gdzieś na szrocie, poszukałbym na allegro w kolorze, do pandy myślę jakieś 300zł, a na razie skleił klejem do zderzaków ten stary (~10zł)
oczywiście w kosztorysie jest roboczogodzina liczona za 50zl netto
a przy liczeniu lakieru jest - 60% jako współczynnik odchylenia
czy ktos ma jakies doswiadczenia jesli chodzi o pisanie odwołania w tej kwestii
1500zł to moim zdaniem za mało jeżeli chodzi o odszkodowanie to najlepiej poszukaj jakiegoś rzeczoznawcy gdyż powinno być to liczone na nowych częściach a nie z rynku wtórnego
Masz dwie opcje.
Znajdziesz firmę która zajmuje się odzyskiwaniem odszkodowań.
Zawieziesz auto do blacharza a on ponownie wzywa przedstawiciela ubezpieczenia i weryfikują wycenę.
Albo weźmiesz 1500 i będziesz kombinował sam.
Ja bym jeszcze sam próbował powalczyć, po prostu po ludzku popisać do nich bez żadnych oficjalnych pierdółek że to mało, że godzina pracy serwisu Fiata w Twoim mieście to ileś, przecież możesz zadzwonić i zapytać nawet o ceny części i przedstawić im własny kosztorys, bo też przecież nie wiadomo ile za to nie nabierzesz a lecieć do kogoś kto zechce 10-20-30% ( nie wiem) to chyba lepiej spróbować jeszcze zrobić coś samemu, zlecić zawsze zdążysz. Ja 3 lata temu po wypadku Pandą tak walczyłem żeby sobie jeszcze wykłócić kilka groszy akurat wtedy miałem VANa którego mi dosłownie rozniesiono w strzępy i na kawałki a ja ledwie uszedłem z życiem ale takie pierdoły i koszty i straty wymyślałem że finalnie za pandę wziąłem 2tys zł więcej niż rok wcześniej zapłaciłem. Problemy i schody się zaczęły dopiero przy walce o uszczerbek na zdrowiu ( i skończyliśmy w sądzie) ale z autem mimo tego że PZU stawało okoniem nawet co do kosztów holowania ( nad którymi nie miałem kontroli bo lawete zaprosiła policja gdy mnie odwieziono do szpitala) poradziłem sobie bez większego problemu sam prowadząc korespondencję e-mail.
Moim zdaniem też warto powalczyć samemu. U mnie był przyrysowany bok, podjechałem do pierwszego lepszego warsztatu gdzie wycenili na 1500 robotę. Ubezpieczalnia wyceniła trochę mniej. Wysłałem im @ że się nie zgadzam z wyceną, zadzwonili, 3 min rozmowy i dorzucili co chciałem. Chłopak po drugiej stronie słuchawki to jakby na akord zasuwał, miałem wrażenie że jeszcze długą listę ma do obdzwonienia.
Ogólnie słyszałem że ubezpieczalnia wycenia jak najniżej, jeżeli się nie zgadzasz i polubownie chcesz załatwić sprawę to praktycznie zawsze coś dorzucają.
Mało.W kosztorysie masz mieć czynności rozpisane.Części do wymiany u Ciebie co widzę to : zderzak kompletny ( poszycie pod lakier , lista , zaślepka zderzaka) , wzmocnienie zderzaka , wlew gazu ( chyba , że da się bez szkody zdemontować).Elementy do naprawy to wnęka koła zapasowego.Do tego dokończ lakierowanie , cieniowanie , zabezpieczenia antykorozyjne , demontaż / montaż butli i sprawdzenie szczelności inst.gazowej.O utracie wartości nie wspomnę.
Olo, z jednym nie masz racji - nie cieniuje się elementów malowanych w całości. Zderzaki, drzwi itd. Przez ostatnie trzy lata przechodziłem to trzy razy. Cieniuje się elementy nierozłączne takie, jak błotnik tylny i słupki, progi itd.
Albercik mylisz cieniowanie z zaprawkami, cieniuje sie element sąsiadujący z malowanym gdy różni się odcień farby nie cieniuje się jedynie błotników gdy jest malowany sam zderzak tylni bądź przedni
Ja wczoraj miałem również kolizję w której ucierpiała moja panda. Po zderzeniu czołowym zniszczone zostały maska, zderzak z wszystkimi listwami, lewy reflektor, halogeny z osłonami, pas wzmacniający i chłodnica (przynajmniej jedna). Nie wiem co z silnikiem, nie wygląda na uszkodzony, pali ale sprzęgło opadło i nie da się jechać. Co do układu kierownicy to jeszcze nic nie wiem, do siedmiu dni ma przyjechać rzeczoznawca na oględziny. Trochę po kieszeni mnie szarpnie, ale z naprawą czekam na wizytę rzeczoznawcy. Najciekawsze, że nie byłem sprawcą o czym policjant napisał, ale winny nie przyjął mandatu i czeka mnie batalia sądowa. No i muszę sporo założyć ze swoich póki co.
Dowiedz się czy nie możesz tego z ufg zrobić. Sprawa będzie trwała lata, przerabiam coś takiego teraz. 3lata, wygrana w sądzie dopiero komornika nasylam