No nie odpala, no!
- Patrick345
- Aktywny
- Posty: 53
- Rejestracja: pt 20:04, 08 maja 2015
- Imię: Patryk
- gadu: 0
- Lokalizacja: Głowno
Re: No nie odpala, no!
Ukraińskie Westa lub Fireball też bardzo dobre, centra i bosh to syf i badziew.
- antracity
- Świeżak
- Posty: 14
- Rejestracja: czw 15:59, 21 lut 2013
- Imię: Artur
- gadu: 0
- Lokalizacja: Wrocław
Re: No nie odpala, no!
A więc usterka naprawiona - poddano renowacji alternator, a akumulator póki co pozostał ten sam.
- antracity
- Świeżak
- Posty: 14
- Rejestracja: czw 15:59, 21 lut 2013
- Imię: Artur
- gadu: 0
- Lokalizacja: Wrocław
Re: No nie odpala, no!
Odgrzewam temat.
Od czasu ostatniej naprawionej usterki alternatora minęło trochę czasu. Dzisiaj Pandzia odmówiła posłuszeństwa - po przekręceniu kluczyka w stacyjce głucha cisza, wyzerował się zegar, a po czasie wygasił się wyświetlacz. Po zwolnieniu zapłonu słychać krótki dźwięk i drgają wskazówki zegarów przez moment. Wyjąłem akumulator, ale wiedziałem, że jest zbyt zużyty by prostownik go naładował.
Czy wymiana akumulatora pomoże - bo tak czy siak jutro jadę kupić?
Od czasu ostatniej naprawionej usterki alternatora minęło trochę czasu. Dzisiaj Pandzia odmówiła posłuszeństwa - po przekręceniu kluczyka w stacyjce głucha cisza, wyzerował się zegar, a po czasie wygasił się wyświetlacz. Po zwolnieniu zapłonu słychać krótki dźwięk i drgają wskazówki zegarów przez moment. Wyjąłem akumulator, ale wiedziałem, że jest zbyt zużyty by prostownik go naładował.
Czy wymiana akumulatora pomoże - bo tak czy siak jutro jadę kupić?
- wujek_arbuzzz
- Aktywny
- Posty: 88
- Rejestracja: śr 13:02, 23 maja 2012
- gadu: 0
- Lokalizacja: W-wa
Re: No nie odpala, no!
I co odpala?
Jak tak to z łatwością, czy z jękiem?
Objawy brzmią, jak opisane kilka postów powyżej w tym wątku.
Jak tak to z łatwością, czy z jękiem?
Objawy brzmią, jak opisane kilka postów powyżej w tym wątku.
Re: No nie odpala, no!
Od jakiegoś czasu mam podobny problem...
akumulator naładowany, kręcę kluczykiem a rozrusznik kręci jakby chciał, a nie mógł... podjechał kolega, podpięliśmy kable - cały czas to samo. Spróbował masę przyczepić gdzieś dalej do silnika i w zależności od tego jak złapał rozrusznik kręcił jak szalony, ale nadal nie mógł odpalić.
Czy to znaczy, że gdzieś uciekła masa oraz padła pompa paliwa? Jestem laikiem w tej dziedzinie i miłoby było gdyby ktoś mnie trochę naprowadził na rozwiązanie, ew. gdzie szukać dokładnie wspomnianej masy.
Pozdrawiam
akumulator naładowany, kręcę kluczykiem a rozrusznik kręci jakby chciał, a nie mógł... podjechał kolega, podpięliśmy kable - cały czas to samo. Spróbował masę przyczepić gdzieś dalej do silnika i w zależności od tego jak złapał rozrusznik kręcił jak szalony, ale nadal nie mógł odpalić.
Czy to znaczy, że gdzieś uciekła masa oraz padła pompa paliwa? Jestem laikiem w tej dziedzinie i miłoby było gdyby ktoś mnie trochę naprowadził na rozwiązanie, ew. gdzie szukać dokładnie wspomnianej masy.
Pozdrawiam
- hucker
- Aktywny
- Posty: 64
- Rejestracja: sob 18:48, 04 cze 2016
- Imię: Wojciech
- gadu: 0
- Lokalizacja: BIAŁYSTOK
Re: No nie odpala, no!
Czy ktoś zmieniał przewód masowy biegnący od kalkulatora do obudowy silnika ?
Gdzie mogę taki kupić ?
Gdzie mogę taki kupić ?
