Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Brak prądu, nie świeci lampa, potrzebny schemat...

Moderatorzy: Majkel_B, Pols

davvi
Świeżak
Posty: 6
Rejestracja: ndz 11:59, 15 lis 2015
Imię: Dawid
gadu: 0
Lokalizacja: Gliwice

Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Post autor: davvi »

W momencie przekręcenia kluczyka do rozruchu następuje chwilowy zanik napięcia, resetuje się zegarek i dane komputera (licznik kilometrów, zużycie paliwa). Niestety problem polega na tym, że zdarza się to dwa, trzy razy w roku. Natomiast najczęściej w czasie dosyć silnych mrozów po tym, jak samochód nie jeździł przez jeden lub dwa dni. Dlatego wizyta u mechanika trochę wątpliwa, bo co powiem człowiekowi, jeśli akurat wszystko jest w porządku. Po takim incydencie z zanikiem napięcia auto normalnie odpala. Chociaż raz się zdarzyło, że nie zapalił. Udało się go uruchomić po psiknięciu środkiem do wspomagania rozruchu (ale dwa dni auta odpalić nie mogłem - znajomy pomógł). Czytałem na forum trochę tematów i podejrzane są: kostka stacyjki, przewody masowe i rozrusznik. Czy miałoby sens podjechać do elektryka i poprosić o sprawdzenie tych trzech elementów? A może jeszcze ktoś z Was miałby jakieś inne sugestie?
Awatar użytkownika
olo 1
Maniak
Posty: 1773
Rejestracja: wt 21:38, 29 kwie 2014
Imię: Olek
gadu: 0
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Post autor: olo 1 »

Wszystko wskazuje na "uciekanie prądów ".Sprawdź aku i połączenia typu masy, klemy. Co i gdzie jest było opisywane na forum.
davvi
Świeżak
Posty: 6
Rejestracja: ndz 11:59, 15 lis 2015
Imię: Dawid
gadu: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Post autor: davvi »

Akumulator był sprawdzany jako pierwszy (i tak naprawdę jedyny) i jest w całkowitym porządku. Udało mi się nagrać to całe zdarzenie. To się dzieje przy mrozach. Jak jest ciepło nic takiego się nie zdarza. A tutaj rozruch po nocnym postoju na mrozie:

https://youtu.be/O7xsN3Kpv3o
Awatar użytkownika
olo 1
Maniak
Posty: 1773
Rejestracja: wt 21:38, 29 kwie 2014
Imię: Olek
gadu: 0
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Post autor: olo 1 »

A ja z uporem maniaka obstawiam aku.Przed uruchomieniem wciśnij gaz do oporu i tak trzymając odpal,pójdzie od strzała.Ładowanie powinno oscylować w granicach 13.8-14.4 V.Napięcie w spoczynku 12.6-12.8 V.Wiadomo, że im niższa temp.to i voltów ubywa.
Awatar użytkownika
Forsaken
Klubowicz
Posty: 2685
Rejestracja: pn 22:54, 22 sie 2011
Imię: Piotrek
Lokalizacja: Brzezinka\Kraków

Re: Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Post autor: Forsaken »

Również twierdzę że to akumulator.
Nie wiem jak go sprawdzałeś ale takie objawy wskazują jednoznacznie na słaby aku.
Obrazek
arnold
Wymiatacz
Posty: 1380
Rejestracja: sob 17:22, 16 sie 2014
Imię: Arnold
gadu: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Post autor: arnold »

Podladowac i spróbować odpalić. W sklepach z akumulatorami mają testery to stwierdzą co i jak.

Wysłane z mojego E2303
Awatar użytkownika
AdaMs
Moderator
Posty: 2235
Rejestracja: śr 11:34, 22 gru 2010
Imię: Mateusz
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Post autor: AdaMs »

Za słaby akumulator, przerabialem na sobie. Właściciele punto 2 mają to samo. Fiat za małe akumulatory wkładał. Na oryginalnym było jak opisuje autor, ale tylko w mrozy.

Po zmianie akumulatora z większym prądem rozruchowym, problem przestał istnieć nawet przy dzisiejszych -18 ;)
davvi
Świeżak
Posty: 6
Rejestracja: ndz 11:59, 15 lis 2015
Imię: Dawid
gadu: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Post autor: davvi »

Dziękuję wszystkim za rady. Poszedłem za tymi sugestiami i wymieniłem przed chwilą akumulator. Jeśli chodzi o to sprawdzanie to pojechałem do takiego punktu niby autoryzowanego centry (miałem aku exide). Ale to było powiedzmy w ubiegłą zimę. Przy czym wtedy też miały miejsce takie przypadki z resetem zegarów. Tam człowiek przetestował i ocenił, że akumulator sprawny. Dostałem też wydruk z testera. Więc wtedy aku odrzuciłem jako przyczynę, a że problem znikł, to przestałem się tym interesować. Ale mniejsza o to.
W każdym razie dzisiaj poszedłem z miernikiem i podzielę się wynikami: po ośmiogodzinnym postoju w czasie pobytu w pracy napięcie w spoczynku 12.1 V. W czasie rozruchu napięcie spadło do 8,5 V. Ładowanie po uruchomieniu silnika: 14,1 V. Po powrocie z pracy do domu (45 minut jazdy) i wyłączeniu silnika napięcie w spoczynku wynosiło 12,9 V. Ostateczny test będzie jutro rano o ile mróz nie odpuści.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Bez Waszych rad nie poszedłbym tropem akumulatora.
dream7000
Świeżak
Posty: 17
Rejestracja: pn 12:32, 06 kwie 2015
Imię: Peter
gadu: 0
Lokalizacja: Slowacja

Re: Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Post autor: dream7000 »

moja panda robi to same, stan 30.000km
Awatar użytkownika
AdaMs
Moderator
Posty: 2235
Rejestracja: śr 11:34, 22 gru 2010
Imię: Mateusz
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Post autor: AdaMs »

Jeżeli napięcie przy rozruchu spada poniżej 9V, aku nadaje się do wymiany. Więc dobrze że wymieniłeś, u mnie nie spada poniżej 10V.
Awatar użytkownika
Romix13
Wesoły Tramdriver
Posty: 4036
Rejestracja: ndz 19:48, 17 lip 2011
Imię: Romek
Lokalizacja: [KRA] Przeginia D. / Kraków

Re: Zanik napięcia w momencie uruchamiania

Post autor: Romix13 »

davvi pisze:po ośmiogodzinnym postoju w czasie pobytu w pracy napięcie w spoczynku 12.1 V. W czasie rozruchu napięcie spadło do 8,5 V. Ładowanie po uruchomieniu silnika: 14,1 V. Po powrocie z pracy do domu (45 minut jazdy) i wyłączeniu silnika napięcie w spoczynku wynosiło 12,9 V. Ostateczny test będzie jutro rano o ile mróz nie odpuści.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Bez Waszych rad nie poszedłbym tropem akumulatora.

Akumulator jest w słabej kondycji rozruchowej.
- W stanie spoczynku powinien mieć przynajmniej 12,5V. Jak ma mniej to niedoładowany.
Ciekawostka:
Jak ma poniżej 10,2V: śmierć kliniczna, reanimacja trudna (płukanie osadu, głębokie ładowanie, wymiana elektrolitu) w większości nieopłacalne, zalecana wymiana.
Jak poniżej 9,1V: śmierć przez zasiarczenie. Wiek powyżej 5 lat = 120 ludzkich lat ;) (żywy trup, może jeszcze kręcić rozrusznikiem, ale do pierwszego mrozu) :)
Obudowa spęczniała: akum.pracował zbyt długo na zbyt wysokim napięciu. Śmierć z obżarstwa ;)
Podczas ładowania przy załączonych światłach napięcie akum.nie może być inne niż od 13,8 - 14,4 V
W Twoim przypadku albo masz słaby akumulator albo opisywany wielokrotnie na forum ugnity kabel masowy pod jego podstawą idący do ramy auta.
Post zawiera lokowanie produktu oraz śladowe ilości popcornu
==► Mój PANDOLOT ◄==
Podłączenie pod FES'a, kasowanie błędów itd. Procedura Proxi (osiowanie) , PW :)
ODPOWIEDZ