Pentium pisze:Może spróbuj zrobić połączenie masy w taki sposób: zostawić sprawny odcinek kabla od klemy - do nadwozia, resztę odciąć, do połączenia od nadwozia do silnika-skrzyni użyj płaskiej plecionki miedzianej z dwoma oczkami na końcach, o długości takiej jak usunięty kawałek starego przewodu.
tak zrobię, jadę po miedź - dzięki!
Romix13 pisze:Mi jak przegnił to prawie przy samym tym koluchu, sąsiad mechanik wziął kawałek zagiętej rurki zgniótł w imadle na płaskownik, potem koniec zacisnął na kablu a zgniecioną stronę przewiercił i powstało nowe kolucho do przykręcenia
Hej. Mam podobny problem. Wsiadłem do auta pojechałem na zakupy wszystko było OK. Zgasiłem auto, zrobiłem co trzeba i wracam. Wsiadam, wkładam kluczyć i NEMO. NIC. Rozrusznik nie kręci na Pulpicie Dyskoteka i wskaźniki biegają w prawo, lewo. Co myślicie Rozrusznik, Akumulator, Alternator ?
dzisiaj moja mądrzejsza połówka miała taką samą przygodę. Kluczyk w stacyjce i dupa, na desce wszystkie możliwe kontrolki i płacz. Na przewodach odpaliła, ale zaraz zgasła, więc podladowalem pół godzinki i ruszyła. W domu wypialem akku i ładuje prostownikiem - zobaczymy ile poladuje i czy trzeba będzie wymienić 11letni wyslużony akumulator na nowy. Swoją drogą możecie polecić jakiś konkretny na ewentualna wymianę?
Wysłane z mojego D2005 przy użyciu Tapatalka
Ostatnio zmieniony pt 0:33, 31 lip 2015 przez antracity, łącznie zmieniany 1 raz.
Machno pisze: może tu jest odpowiedź na twoje problemy
To poładowałem sobie prostownikiem 4,2 A całe...2h - czas chyba zainwestować w nowego akku.
Na marginesie zastanawia mnie czy to nie przypadkiem alternator albo rozrusznik nie jest przyczyną. Otóż moja mądrzejsza połówka 2 tygodnie temu sygnalizowała mi kontrolkę akumulatora. Poleciłem wyłączyć dmuchawy i radio. Nie pojeździła długo. Po 8h postoju auto nie zapaliło, ale nie kaszlało - po prostu po przekręceniu kluczyka grobowa cisza - żadnego dźwieku i wszystkie możliwe kontrolki. Co ciekawe radio, szyby i lampa w podsufitce działały....
Mój mechanik na urlopie Musiałem mądrzejszą połówkę odwieźć do pracy - non stop paliła mi się kontrolka ładowania przy niskich obrotach lub na biegu jałowym.
Mam pytanie czy pomimo, że na prostowniku z mikroprocesorem po 2h godzinach świeci się "FULL" mogę dłużej ładować? Przyznam, że nie słyszałem żadnego "bulgotania" elektrolitu. Czy mogę zmienić funkcję na prostowniku na "zima" ?
Taki elektronik nie przeladuje i nie zagazuje elektrolitu w teorii. A akumulator może mieć bardzo małą pojemność i szybko się laduje i szybko się rozladowuje. Masz miernik uniwersalny?
Świecenie kontrolki ładowania sygnalizowałoby alternator/regulator napięcia... Może być też to że akumulator ma wewnętrzne zwarcie... 11lat to baaardzo dużo! Sprawdzałeś miernikiem po uruchomieniu na biegu jałowym jakie jest ładowanie? Sprawdź też pobór prądu w stanie spoczynku.
Przy ładowaniu ładowarka elektroniczną typu Bosch C3 lub C5 itp... nie przeładujesz i nie zagotujesz elektrolitu (nie usłyszysz bulgotania).
Jeżeli chodzi o akumulator polecam TAB Batteries (akumulatory Topla) słowiańskiej firmy specjalizującej się tylko w ogniwach. Nie przepłacaj za Centrę i nie kupuj syfiastego Boscha.
Ros0mak pisze:Jeżeli chodzi o akumulator polecam TAB Batteries (akumulatory Topla) słowiańskiej firmy specjalizującej się tylko w ogniwach. Nie przepłacaj za Centrę i nie kupuj syfiastego Boscha.
A który konkretnie mógłbyś polecić? Przepraszam za laickie pytania, ale w temacie motoryzacji jestem zielony. Czy jest sens, by kupić akku z większą wartością amperogodzin?
W zasadzie to się nie opłaca. Jest wtedy ryzyko, że go nie naładujesz podczas jazdy i zawsze będziesz miał problem z akumulatorem. Chyba, że jeździsz 20 godzin na dobę
Artur polecam Akumulator Topla Energy 12V 45Ah 390A (EN) http://www.topla.eu/ akumulator w technologi wapniowej i ma korki do cel w/g mnie świetna sprawa można samemu kontrolować poziom elektrolitu Jeżeli nie latasz w trasy, a bardziej robisz krótkie odcinki i twoja PII to nie 1,3MJ, to nie kupuj większej pojemności akumulatora!