Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Tutaj rozmawiamy o wszystkim i o niczym.

Moderatorzy: Majkel_B, Camcioo

Awatar użytkownika
lukerayman
Świeżak
Posty: 13
Rejestracja: wt 12:54, 17 lut 2015
Imię: Łukasz
gadu: 0
Lokalizacja: Zielonka

Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: lukerayman »

Hej, ostatnio z Narzeczoną odkrywamy możliwości naszej błękitnej Pandzi (1.1, 2003). :) Poprzednia właścicielka jeździła nią tylko do pracy w jednej miejscowości i raz tylko wybrała się nad morze, nigdy nie przekraczając 120 km/h. :P

Myśmy te statystyki szybko poprawili, na autostradzie kilka razy przekraczaliśmy 140 km/h, a z małej miejscowości pod Warszawą (Zielonka) bez problemu dojechaliśmy do Częstochowy i Krakowa.

Teraz planujemy pojechać na wieś na Podkarpacie, z czym Pandzia z pewnością sobie poradzi. Ale kusi nas też dalsza podróż, ponieważ stamtąd blisko już do Bieszczad. A Bieszczady pamiętam, gdy jeździłem tam z wycieczką autokarem. Tam jest inaczej, kręte strome uliczki wydają się trudne dla miejskiego samochodu.

Chciałbym Was zapytać, jakie jest Wasze zdanie. Może macie jakieś doświadczenia z jazdy Pandzią po górach? Czy poradzi sobie z taką trasą i stromymi krętymi drogami?
arnold
Wymiatacz
Posty: 1380
Rejestracja: sob 17:22, 16 sie 2014
Imię: Arnold
gadu: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: arnold »

Jak każdy inny samochód, może to nie będzie cud, ale da się jechać.

Wysłane z mojego ST23i przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
olo 1
Maniak
Posty: 1773
Rejestracja: wt 21:38, 29 kwie 2014
Imię: Olek
gadu: 0
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: olo 1 »

Spokojnie możecie jechać. Sprawdź tylko płyn chłodzący na temp.wrzenia i hamulce, bo nie sztuka podjechać, ale jak wyhamować? U nas praktycznie jeżdżę cały czas po takich drogach i jedyne co zrobiłem to ręczny włącznik wentylatora chłodnicy.
Awatar użytkownika
kampress
Bywalec
Posty: 193
Rejestracja: czw 14:22, 26 cze 2014
Imię: kampress
gadu: 0
Lokalizacja: małopolskie

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: kampress »

Spokojnie da radę, przynajmniej kilka razy w tygodniu pokonuję różnicę poziomów sięgającą około 250 m na odcinku 7 km, krętymi drogami nawet zimą auto spokojnie sobie radzi, wiadomo nie tylko auto ale i technika powożącego owym ma znaczenie...;)
Machno
Aktywny
Posty: 76
Rejestracja: pn 20:32, 08 gru 2014
Imię: Adrian
gadu: 0
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: Machno »

Niedawno zaliczyłem wypad w góry i wjechałem na Przełęcz Salmopolską na trójce, bez męczenia się i auta. Jak nie masz zajechanego auto, powinieneś dać radę
Awatar użytkownika
Regis
Klubowicz na emeryturze
Posty: 759
Rejestracja: pt 10:09, 05 gru 2014
Imię: Łukasz
gadu: 3832570
Lokalizacja: Nowy Targ

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: Regis »

Jak jedna z forumowych pand po słowackich przełomach wymiatała to bez problemu Twoją w Bieszczady polecisz ;) Zresztą... Może nie 1.1 a 1.2 (60km) pod przełęcz Knurowską dawała radę jak złoto (przewyższenie 400m na odcinku 5km ;) )
Awatar użytkownika
bombel
Maniak
Posty: 1594
Rejestracja: czw 16:50, 08 gru 2011
Imię: Sebastian
gadu: 1320359
Lokalizacja: KCH
Kontakt:

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: bombel »

Da radę .... moja do Zakopca się turlała pare razy aczkolwiek nie powiem że była to przyjemność. Z górki owszem ale na zakopiance nie raz było ciężko 2os plus bagaż. Ale objechała :D
Awatar użytkownika
michal22
Aktywny
Posty: 50
Rejestracja: sob 22:04, 24 maja 2014
Imię: Michał
gadu: 0
Lokalizacja: Wrocław/Sieradz

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: michal22 »

Jak sprawna technicznie to można jechać:) Moja raz w miesiącu pokonuje trasę Wrocław - Kudowa Zdrój i nawet coś nią da się wyprzedzić na dłuuuuuuuugiej prostej i redukując z 5 na 4( nieraz 3) :P
Awatar użytkownika
lukerayman
Świeżak
Posty: 13
Rejestracja: wt 12:54, 17 lut 2015
Imię: Łukasz
gadu: 0
Lokalizacja: Zielonka

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: lukerayman »

Dzięki za odpowiedzi i cenne rady. :) Ja dziś postanowiłem, że zacznę stosować technikę hamowania silnikiem. Podobno przydatne w górach. :P
Awatar użytkownika
skubie
Bywalec
Posty: 190
Rejestracja: czw 14:14, 04 sie 2011
gadu: 0
Lokalizacja: Lublin/Lubartów

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: skubie »

Jak najbardziej przydatne. Możesz się też rozpędzać przed górką ;)

PS. uważaj na niebieskich zaraz za Ustrzykami D. na DW896 oraz przed Soliną - DW895.
Obrazek
Awatar użytkownika
Regis
Klubowicz na emeryturze
Posty: 759
Rejestracja: pt 10:09, 05 gru 2014
Imię: Łukasz
gadu: 3832570
Lokalizacja: Nowy Targ

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: Regis »

Hamowanie silnikiem w górach nie jest przydatne... Jest NIEZBĘDNE :) Chyba, że chcesz ugotować hamulce w bardzo szybkim czasie ;)
Bombel, pamiętam jak jeździłem zakopianką w zdezelowanym UNO 1.0 45KM ;) Panda to przy tym poezja :D
Awatar użytkownika
patsi
Klubowiczka na emeryturze
Posty: 328
Rejestracja: sob 18:29, 23 paź 2010
Imię: patsi
gadu: 0
Lokalizacja: małopolska

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: patsi »

Maluchem w Alpy dało radę :P a Panda ma nie podołać Bieszczadom :shock:
Awatar użytkownika
kampress
Bywalec
Posty: 193
Rejestracja: czw 14:22, 26 cze 2014
Imię: kampress
gadu: 0
Lokalizacja: małopolskie

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: kampress »

Regis pisze:Hamowanie silnikiem w górach nie jest przydatne... Jest NIEZBĘDNE :) Chyba, że chcesz ugotować hamulce w bardzo szybkim czasie ;)

Owszem, ale małe silniki nawet na niskich biegach na stromych drogach i tak rozpędzają się, więc hamować i tak trzeba, u mnie jest taki jeden odcinek gdzie na podjeździe tylko i wyłącznie na jedynce trza piłować przez około 100 m, nie ma szans na rozpędzenie się na ciasnych esach :)
Awatar użytkownika
Regis
Klubowicz na emeryturze
Posty: 759
Rejestracja: pt 10:09, 05 gru 2014
Imię: Łukasz
gadu: 3832570
Lokalizacja: Nowy Targ

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: Regis »

Dobra, rozpędzają się. Ale zjazd zakopianką w stronę Krk od Naprawy do Lubnia pokonany na 4 biegu i krótkie lecz stanowcze dohamowania albo jazda na luzie z non stop deptanym lekko hamulcem to jest różnica ;) Na serpentynach to samo ;) Sam dobrze wiesz co się dzieje w zimie na zakręcie drogi która leci w dół jakbyś deptał po heblach zamiast dohamowywać silnikiem ;)
Awatar użytkownika
kampress
Bywalec
Posty: 193
Rejestracja: czw 14:22, 26 cze 2014
Imię: kampress
gadu: 0
Lokalizacja: małopolskie

Re: Pandzią w góry - 1.1 da radę?

Post autor: kampress »

Regis pisze: albo jazda na luzie z non stop deptanym lekko hamulcem to jest różnica ;) Na serpentynach to samo ;) Sam dobrze wiesz co się dzieje w zimie na zakręcie drogi która leci w dół jakbyś deptał po heblach zamiast dohamowywać silnikiem ;)


O !, a są tacy co jeżdżą na luzie...? ;), w zimie zjazdy tylko na niskim biegu, nawet 1 z kontrolą na ręcznym, oczywiście nie na zakrętach, przyjedź w końcu do mnie z kierunku Odrowąża na Bukowinę, zimą jest tam niezła adrenalina :).
ODPOWIEDZ