Stuki z przekładni.
-
szwabu
- Świeżak
- Posty: 7
- Rejestracja: wt 13:19, 07 sty 2014
- Imię: Przemek
- gadu: 0
- Lokalizacja: Warszawa
Stuki z przekładni.
Temat jakich wiele, ale objawy inne. Otóż mam stuki z układu kierowniczego. Luzów nie ma. Stuk pojawia się przy kręceniu kierownicą pod obciążeniem np. na postoju. Pochodzi z miejsca gdzie kolumna kierownicza wchodzi do przekładni. Kolumna unosi się góra-dół i wtedy słychać stuk. Czy ona ma mieć taki luz osiowy (góra-dół) w tym miejscu? Jeśli tak, to jak wyeliminować to stukanie. Czy kolumna jest jakaś teleskopowa czy co? Pytam, bo moje wcześniejsze samochody zaliczały się do old albo youngtimerów i nie spotkałem się wcześniej z takim rozwiązaniem. Znaczy spotkałem się, ale wszystko tam działało prawidłowo 
-
ar-g
- Aktywny
- Posty: 75
- Rejestracja: ndz 21:00, 25 wrz 2011
- Imię: Artur
- gadu: 0
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: Stuki z przekładni.
Ja miałem podobny problem z tym że objawy miałem takie:
- stuki podczas pokonywania nierówności w zawieszeniu (po wymianie końcówek , wachaczy i amortyzatorów z łożyskami amortyzatora podczas szukania przyczyny)
Sam stwierdziłem, że mam jeszcze niewielki luz na drążku kierowniczym - ten koniec co wchodzi w przekładnię kierowniczą pod gumowe osłony.
Jak pojechałem do fachowca od przekładni kierowniczych po stwierdzeniu, że sam nie jestem w stanie wymienić drążka kierowniczego ( potrzebny jest specjalny klucz do jego wykręcenia z kolumny) to fachowiec wzioł autko na kanał sprawdził drążki i powiedział, że to nie jest przyczyną takich wielkich stuków.
Opuścił autku, zagłębił się pod pedały, odchylił wycieraczkę i poruszał osią kolumny kierowniczej ( w kierunku poprzecznym i podłużnym) w tym miejscu gdzie kolumna kierownicza już za złaczką wieloklina, wchodzi w podłogę, wprost do kolumny kierowniczej.
Luz jaki tam miałem (na łożysku głównym przekładni kierowniczej) powodował ruchy boczne osi przekładni o ok 2mm. i generował stuki w zawieszeniu.
Jak to zobaczył to poradził mi od razu pozostawienie autka w warsztacie i natychmiastową wymianę przekładni kierowniczej (przy takim uszkodzeniu łożyska głównego przekładni może dojść do wyrobienia i przeskoczenia zębów w przekładni i autko na zakręcie może pojechać prosto !!!!
Podobno nasze przekładnie lubią się sypać. Moja dożyła tylko 70 tyś km i nie miała śladów uszkodzenia osłon gumowych lub wycieków.
Wolałem nie ryzykować i wymieniłem całą przekładnię kierowniczą na regenerowaną.
Regeneracja przekładni kierowniczej polega na wymianie osłon gumowych , drążków kierowniczych, łożyska głównego i uszczelnień, no i stan listwy zębatej jest każdorazowo sprawdzany czy jeszcze się nadaje i nie ma nadmiernych luzów.
Cena przekładni regenerowanej (1 rok gwarancji bez limitu km) 350 zł + robocizna z ustawieniem zbieżności 200zł= 550 zł całość, ( poza tym zrobił pełną geometrię całego zawieszenia przy mniei i dał mi wydruk z pomiarów do karty gwarancyjnej)
Teraz mam cichutkie zawieszenie jak w nowym autku.
Po zdemontowaniu mojej przekładni oglądałem ją.
Gość zdemontował przy mnie osłony gumowe i zademonstrował mi stan listwy zębatej o łozysku głównym nie wspomnę. Dziękowałem mu wtedy za to że nie pozwolił mi odjechać, uszkodzonym autkiem. Bo oczywiście nie bardzo w to wierzyłem, że może być aż tak żle po 70 tyś km i traktowałem go jako mechanika który chce złapać klienta.
- stuki podczas pokonywania nierówności w zawieszeniu (po wymianie końcówek , wachaczy i amortyzatorów z łożyskami amortyzatora podczas szukania przyczyny)
Sam stwierdziłem, że mam jeszcze niewielki luz na drążku kierowniczym - ten koniec co wchodzi w przekładnię kierowniczą pod gumowe osłony.
Jak pojechałem do fachowca od przekładni kierowniczych po stwierdzeniu, że sam nie jestem w stanie wymienić drążka kierowniczego ( potrzebny jest specjalny klucz do jego wykręcenia z kolumny) to fachowiec wzioł autko na kanał sprawdził drążki i powiedział, że to nie jest przyczyną takich wielkich stuków.
Opuścił autku, zagłębił się pod pedały, odchylił wycieraczkę i poruszał osią kolumny kierowniczej ( w kierunku poprzecznym i podłużnym) w tym miejscu gdzie kolumna kierownicza już za złaczką wieloklina, wchodzi w podłogę, wprost do kolumny kierowniczej.
Luz jaki tam miałem (na łożysku głównym przekładni kierowniczej) powodował ruchy boczne osi przekładni o ok 2mm. i generował stuki w zawieszeniu.
Jak to zobaczył to poradził mi od razu pozostawienie autka w warsztacie i natychmiastową wymianę przekładni kierowniczej (przy takim uszkodzeniu łożyska głównego przekładni może dojść do wyrobienia i przeskoczenia zębów w przekładni i autko na zakręcie może pojechać prosto !!!!
Podobno nasze przekładnie lubią się sypać. Moja dożyła tylko 70 tyś km i nie miała śladów uszkodzenia osłon gumowych lub wycieków.
Wolałem nie ryzykować i wymieniłem całą przekładnię kierowniczą na regenerowaną.
Regeneracja przekładni kierowniczej polega na wymianie osłon gumowych , drążków kierowniczych, łożyska głównego i uszczelnień, no i stan listwy zębatej jest każdorazowo sprawdzany czy jeszcze się nadaje i nie ma nadmiernych luzów.
Cena przekładni regenerowanej (1 rok gwarancji bez limitu km) 350 zł + robocizna z ustawieniem zbieżności 200zł= 550 zł całość, ( poza tym zrobił pełną geometrię całego zawieszenia przy mniei i dał mi wydruk z pomiarów do karty gwarancyjnej)
Teraz mam cichutkie zawieszenie jak w nowym autku.
Po zdemontowaniu mojej przekładni oglądałem ją.
Gość zdemontował przy mnie osłony gumowe i zademonstrował mi stan listwy zębatej o łozysku głównym nie wspomnę. Dziękowałem mu wtedy za to że nie pozwolił mi odjechać, uszkodzonym autkiem. Bo oczywiście nie bardzo w to wierzyłem, że może być aż tak żle po 70 tyś km i traktowałem go jako mechanika który chce złapać klienta.
- Kamillo
- Instruktor
- Posty: 1078
- Rejestracja: sob 21:56, 29 paź 2011
- Imię: Kamil
- gadu: 0
- Lokalizacja: Pruszków (WPR)
Re: Stuki z przekładni.
i mnie czeka to samo - Panda pójdzie do speca 9 czerwca.
http://www.pandaclubpolska.pl/forum/vie ... =45&t=1848" onclick="window.open(this.href);return false; - Niebieska Strzała
-
szwabu
- Świeżak
- Posty: 7
- Rejestracja: wt 13:19, 07 sty 2014
- Imię: Przemek
- gadu: 0
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Stuki z przekładni.
Dzięki wielkie za podpowiedź. Zaraz to posprawdzam i chyba bez względu na to co zauważę, kupię nową przekładnie czy regenerowaną. Jeszcze tylko tego nie wymieniłem w przednim zawiasie 
-
szwabu
- Świeżak
- Posty: 7
- Rejestracja: wt 13:19, 07 sty 2014
- Imię: Przemek
- gadu: 0
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Stuki z przekładni.
Zdiagnozowane. W sobotę wymieniłem przekładnię na nową. Niestety nie wiedziałem, że muszę opuścić sanki, więc Panda się trochę nasłuchała
A teraz Wam powiem co było ze starą. Odkręciła się nakrętka dociskająca ten wałek który wchodzi w przekładnię od kolumny... No masakra po prostu, że można coś takiego wyprodukować... Efekt był taki, że przy kręceniu kierą wałek raz wchodził a raz wychodził. Stuki były spowodowane uderzaniem wałka o tę właśnie nakrętkę a raczej wkrętkę:) Teraz się pewniej prowadzi, więc pewnie coś tam jeszcze przez to się wyrobiło. Teraz lada dzień geometria. Mam nadzieję, że to już będzie koniec przygód.
