zamarzanie amortyzatorów

Coś stuka, coś puka - zajrzyj tutaj

Moderatorzy: Majkel_B, Pols

Awatar użytkownika
LEONE
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: pn 17:50, 21 paź 2013
Imię: Leo
gadu: 0
Lokalizacja: Sopot

zamarzanie amortyzatorów

Post autor: LEONE »

W czasie ostatnich mrozów zamarzły przednie amortyzatory. Wrażenia niesamowite a jazda przerażająca. Co to za zjawisko? Pierwszy raz coś takiego mi się przytrafiło. W garażu wszystko wróciło do normy. Myślę że pewnie będzie wymiana na nowe i pewnie lepiej będzie zamontować gazowe. Miał ktoś taki kłopot ? :?:
"Tylko dwie rzeczy na świecie są nieskończone, wszechświat oraz głupota ludzka. Ale tej pierwszej nie jestem pewny."- Albert Einstein
Awatar użytkownika
przetwornica
Profesjonalista
Posty: 415
Rejestracja: ndz 14:01, 08 gru 2013
Imię: Marek
Lokalizacja: KMY (Siepraw)

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: przetwornica »

Zobacz czy masz całe, właściwie zamontowane osłony kolumn, czasem się zdarzy, że osłony się oberwą i opadną na dół, wtedy tłok kolumny może się pokryć skroplinami w wilgotny dzień, a te w ujemnej temperaturze zamarzną blokując ruchy amortyzatora.
Ja raz wymieniałem osłony w punto, trzeba niestety wymontować McPherson'y. Jeśli kolumny masz w dobrym stanie, można wymienić same osłony, jeśli robisz to w warsztacie, niewiele zaoszczędzisz, gdyż koszt robocizny jest duży.
Ewelina79
Miss
Posty: 73
Rejestracja: ndz 21:13, 18 gru 2011
gadu: 0
Lokalizacja: Mazowsze

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: Ewelina79 »

Witaj kolego ja tamtej zimy przerabiałem podobny problem. Na wiosnę przednie amorki były do wymiany.
michal.ol1
Specjalista
Posty: 345
Rejestracja: śr 17:07, 26 cze 2013
Imię: Michał
gadu: 0
Lokalizacja: Chiny

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: michal.ol1 »

Potwierdzam, wrażenia niesamowite, pośladki i plecy bolą jak jasny gwint po przejechaniu 50 km :/ Do tego miałem wrażenie, że plastiki na desce mi powyrywa...

Pierwszy raz czegoś takiego doświadczyłem, a jeździłem różnymi autami w gorsze zimy... Nawet w TICO coś takiego nie miało miejsca :P

Zastanawiające było tylko jedno... przez pierwsze 15 km wszystko było ok (auto zimne, silnik nie zagrzany), dopiero po wjechaniu na jedną z większych nierówności zaczęła się ta "masakra". Mimo 3h postoju na słońcu, dopiero pod koniec trasy (około 47 km) amortyzacja uległa znacznej poprawie (wydaje mi się, że wróciła do normy).

Czy ktoś ma pomysł, co to może być? Czy to jest to, co opisał kolega Marek, czy coś jeszcze innego?
Ostatnio zmieniony wt 20:32, 28 sty 2014 przez Deacon, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Wykropkowane wulgaryzmy! Nastepnym razem będzie nagroda!
Awatar użytkownika
RIPER
Świeżak
Posty: 42
Rejestracja: śr 23:46, 04 sty 2012
Imię: Tomek
gadu: 0
Lokalizacja: Siemianowice Śl

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: RIPER »

nic niezwykłego skoro w amortyzatorze jest ciecz :D pewnie teraz się rozciekną, dobre gazowe to np kayaba excel G
Ja nie dorastam, zabawki mi drożeją :D
Nie boję się zimy tylko idiotów na drodze ;)
Życie jest do dupy ? spuść wodę .. :P
michal.ol1
Specjalista
Posty: 345
Rejestracja: śr 17:07, 26 cze 2013
Imię: Michał
gadu: 0
Lokalizacja: Chiny

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: michal.ol1 »

powoli powoli, w amortyzatorze jest CIECZ, ale tą CIECZĄ jest OLEJ!!! Od kiedy to olej zamarza w takich temperaturach?! ;) Poza tym, tylne amorki były ok, tylko przednie "zwariowały"... Auto ma przebieg 52 tyś po niecałych 9 latach, a drogi, po których jeździ w większości nie są takie złe. Omijam dziury itp... Czy to możliwe, by były do wymiany? Czy może usterka innego elementu wywołała takie zachowanie amortyzatora? Tak jak pisałem, nigdy wcześniej w innych samochodach (mniej lub bardziej zdezelowanych, gdzie np sprawność amortyzatora wynosiła 30%) mi się to nie zdarzyło, dla tego jestem troszkę w szoku...
Awatar użytkownika
RIPER
Świeżak
Posty: 42
Rejestracja: śr 23:46, 04 sty 2012
Imię: Tomek
gadu: 0
Lokalizacja: Siemianowice Śl

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: RIPER »

niestety jednym z mankamentów pandy jest przednie zawieszenie, te seryjne, po wymianie nie słyszałem żeby ktoś narzekał, no chyba że kupi badziewne amory
Ja nie dorastam, zabawki mi drożeją :D
Nie boję się zimy tylko idiotów na drodze ;)
Życie jest do dupy ? spuść wodę .. :P
Awatar użytkownika
bunio14
Stały bywalec
Posty: 275
Rejestracja: pt 23:56, 11 mar 2011
Imię: Filip
Lokalizacja: Kraków

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: bunio14 »

Niestety potwierdzam, że seryjne zawieszenie z przodu to badziew.
Kilka lat temu w czasie postoju pod chmurką w zimie przy -23 stopniach lewy przedni amor się po prostu rozszczelnił i zaczął lać.
Wymiana na Monroe pomogła, od tego czasu nalatane 100tys. km i bezproblemowo.
Nie zastanawiałbym się zbytnio tylko przygotował na wydatki związane z przednim zawiasem.
Pozdrawiam,
Filip
michal.ol1
Specjalista
Posty: 345
Rejestracja: śr 17:07, 26 cze 2013
Imię: Michał
gadu: 0
Lokalizacja: Chiny

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: michal.ol1 »

Kurza twarz... znowu wydatki :/

Proponuję w dziale "Zanim kupisz Pandę" założyć temat z ostrzeżeniami dla przyszłych chętnych na ten pojazd... Bo im dalej w las tym gorzej :shock:
Awatar użytkownika
AdaMs
Moderator
Posty: 2235
Rejestracja: śr 11:34, 22 gru 2010
Imię: Mateusz
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: AdaMs »

michal.ol1 pisze:Kurza twarz... znowu wydatki :/

Proponuję w dziale "Zanim kupisz Pandę" założyć temat z ostrzeżeniami dla przyszłych chętnych na ten pojazd... Bo im dalej w las tym gorzej :shock:


Kupując jakikolwiek samochód musisz być na to gotowy ;) Poza tym, amory to praktycznie część eksploatacyjna :ok: Miałbyś inne auto, to marudziłbyś na inne mankamenty :P
Awatar użytkownika
bunio14
Stały bywalec
Posty: 275
Rejestracja: pt 23:56, 11 mar 2011
Imię: Filip
Lokalizacja: Kraków

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: bunio14 »

Nie ma co na misia narzekać. Ja od nowości wymieniłem amory z przodu, łożyska amorów (na gwarancji), rozrząd - to w każdym aucie musisz, o płynach eksploatacyjnych, filtrach czy klockach hamulcowych nie wspomnę bo to normalne.
Poza tym wszystko OK, nawet czujnik położenia skrętu sie uspokoił także jak dla mnie to po prostu (a)more ;)
Pozdrawiam,
Filip
michal.ol1
Specjalista
Posty: 345
Rejestracja: śr 17:07, 26 cze 2013
Imię: Michał
gadu: 0
Lokalizacja: Chiny

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: michal.ol1 »

Elementów zawieszenia nie zdarzyło mi się jeszcze wymieniać, nawet w najgorszych rupieciach, stąd moje zdziwienie... No ale mus to mus, dzięki za pomoc Panowie! :D

No chyba żeby trochę zaoszczędzić po studencku i... http://studentpotrafi.pl/18147/Ale-dzialaja :D
Awatar użytkownika
AdaMs
Moderator
Posty: 2235
Rejestracja: śr 11:34, 22 gru 2010
Imię: Mateusz
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: AdaMs »

Idzie odwilż, nie będą zamarzać :P Piłeczki zostaw jako plan B :P
Awatar użytkownika
olo 1
Maniak
Posty: 1773
Rejestracja: wt 21:38, 29 kwie 2014
Imię: Olek
gadu: 0
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: olo 1 »

Też to przerabiałem :D ,ale każdy się pytał jakim zawiasem taką glebę uczyniłemObrazek
Awatar użytkownika
niewidomy3373
Świeżak
Posty: 16
Rejestracja: wt 14:42, 05 mar 2013
Imię: Marek
gadu: 3378877
Lokalizacja: Leszno

Re: zamarzanie amortyzatorów

Post autor: niewidomy3373 »

Witam kolego,
niestety rok temu miałem ten sam problem. Podczas mrozów zamarzło mi zawieszenie. Jazda była niesamowita. Samochód dosłownie pływał. Jak wchodziłem w zakręty to na 2 razy bo tak się bujał jak huśtawka. Jak wszedł w zakręt to był taki pływający, że z przechyłu np. na prawo zdążył odbić i jeszcze raz przechylić się w prawo. Było to aż niebezpieczne.
Skończyło się niestety wymianą wszystkich amortyzatorów. Mnie to wyniosło 1000zł. z montażem.

Za to od tej wymiany jeździ się po prostu super. Samochód trzyma się drogi. Przez przejazdy kolejowe, hopki, dziury, przelatuje jak strzała.
A na przeglądzie technicznym sprawność ich była na poziomie 83-85%.

Pozdrawiam
ODPOWIEDZ