Strona 1 z 2
Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 15 gru 2011, 20:27
autor: RaveN
Temat zaczerpnięty z innego forum, myślę że wart założenia i tu, poza tym zawsze to +1
Na początek
- wpychanie z tyłu dywaników pod siedzenia (kupiłem nowe, lepsze, ale z powodu problemów z kurierem nie wiem czy koniec końcom dotrą)
- trzaskanie drzwiami
- nie zapinanie pasów (bo tu policja rzadko jeździ

, o tym że przy gwałtownym hamowaniu może wybić głową szybę już nie pomyśli)
- grzebanie przy radiu
- proszenie mnie o zamknięcie okna (lubię jeździć z otwartym)
to jeszcze dodam
- przy trzech-czterech pasażerach panda nie chce mi jechać i spala wyraźnie więcej

Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 15 gru 2011, 20:35
autor: JDK
brud i syf pozostawiony w aucie typu piach nie tylko na dywanikach ale wszędzie gdzie się da

nie wiem z kąd oni tyle tego biorą

,
mazanie po szybach zaparowanych,
z tyłu pasy nie zaczepione na uchwyciki tylko porzucone samopas i pukają jadąc po dziurach,
grzebanie przy dmuchawie i radiu,
teksty "ale tu trzęsie", "jak taczką byśmy jechali", "ile naklejek po co Ci to?", "jedź wolniej, szybciej", "czemu nie wyjechałeś? dał byś rade... STÓJ!",
Ja dlatego nie wożę nikogo

Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 15 gru 2011, 20:52
autor: Deacon
-brud i syf pozostawiony na dywanikach
-mazanie po szybach zaparowanych
-trzaskanie drzwiami
-z tyłu pasy i ich zapiecia nie odlozone na wlasne miejsce
-wchodzenie z tylu przez jedne drzwi na oba miejsca
przy radiu i dmuchawie mi jeszcze nikt nie grzebal bo bym chyba po lapach wytrzaskal

Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 15 gru 2011, 21:00
autor: Dreamcatcher
ja tam lubię pasażerów. ostatnio nie mam za wiele okazji do jazdy autem* więc jak się trafi ktoś do powiezienia to się cieszę.
*na uczelnię dowozi mnie autobus, póki zniżki jeszcze są są to wychodzi troszkę taniej.
- wpychanie z tyłu dywaników pod siedzenia (kupiłem nowe, lepsze, ale z powodu problemów z kurierem nie wiem czy koniec końcom dotrą)
-brud i syf pozostawiony na dywanikach
na to jedną radę znalazłem: dywaniki gumowe. jest rant więc pod fotel nie wejdą i doczyścić łatwo (sam wnosiłem sporo piasku z garażu i nie mogłem wcześniej doczyścić).
fakt brak pasów i trzaskanie drzwiami potrafi niepotrzebnie rozproszyć uwagę.
a najgorsze jest zagadywanie w czasie jazdy. mama dziś zaczęła głośno komentować nową umowę na internet i mało nie wjechałem w tył scenic-owi. a nowy zderzak mam i dzienne w nim. wrrr
Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 15 gru 2011, 21:14
autor: RaveN
Ja lubiłem jeździć z moją instruktorką jazdy

Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 15 gru 2011, 21:20
autor: patsi
Nie lubię "dobrych rad"
np. mój młodszy brat zawsze "drze ryja", że na coś wpadniemy, że o coś zahacze, nie zahamuje, wjadę na krawężnik przy parkowaniu itd...
Co ciekawe facet ma PJ od 8 lat, a jak mamy gdzieś jechać razem to mi oddaje kluczyki od swojego auta - opanował tylko trasy w promieniu 20 km od domu, do Krakowa nie jeździ autem bo sie boi...
Druga sprawa to komentarze dot. prędkości - jeden z takich tekstów skończył się karnym wysłaniem matki na tylną kanapę - i tak jechała razem z młodym aż od Budapesztu nad Adriatyk - z przodu triumfalnie podróżowała lodówka
Nie toleruje jak mi ktoś podniesie zagłówki z tyłu i je tak zostawi przy wysiadaniu
Pasażerowie dzielą się na tych, którzy bezkrytycznie oddają mi swoje auta
i na tych, którzy panicznie się boją ze mną jeździć bo za szybko i za agresywnie.
Tak czy tak dyskusji nie ma - zawsze decyduje kierowca, dlatego bardzo nie lubie być pasażerem
Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 15 gru 2011, 21:23
autor: Worczynski
Dużo tego dużo:
- wnoszenie masakrycznych ilości sniegu w zimie, auto pływa, a pasażerska brać dumna, że szok
- nie trzymanie nóg na dywaniku, tylko na wykładzinie, bo przecież nic się nie zepsuje
- jak mi klient wsiada i pierwsze co przesuwa, kręci fotelem
- rozmowy przez telefon, jak jadę z jakimś pierdołą to wytrzymać się nie da
- i generalnie, brak szacunku do autka, trzaskanie, nie odkładanie pasów, zamykanie drzwi kiedy pas nie zwinięty i 10 prób zanim gamoń się zorientuje, że pas blokuje, opieranie się o auto jakby to mustang był i wiele wiele innych.
Nienawidzę być pasażerem, wole mieć pełnie władzy i decydować o prędkości, hamowaniu itp itd i jeszcze móc kogoś do pionu postawić.
I jeszcze nie lubię jak ktoś z tylnej kanapy drze się czerwone, zielone, szybko, ale gnasz, po co się spieszysz, zdarzysz umrzec, ja mam 30 lat prawo jazdy i się boję itd itp i kukuryku.
Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 15 gru 2011, 21:51
autor: JDK
Przypomniało mi się jeszcze jedno najbardziej denerwująca rzecz.
Ja zawsze głośno słucham muzyki, nie robię tego żeby się lansować czy szpanować to jest jedyne miejsce gdzie nikt mi nie powie "Ciszej"

ogólnie z zewnątrz nie słychać jej głośno puki:
na przednim fotelu pasażera nie zasiądzie osoba która otwiera szybę wali łokieć na drzwi i się cieszy i lansuje twarz w moim aucie robiąc przy tym nieziemską wiochę... Grrrr...

Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 15 gru 2011, 23:47
autor: Worczynski
Potwierdzam Jędrzej, też mam takich prelegentów

Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 15 gru 2011, 23:55
autor: Vito
- brudzenie pod każda postacią
- macanie, grzebanie gdzie popadnie
- otwieranie szyb z tyłu
- zagłówki zawsze zostawiają nieschowane
- bawienie się wlotami powietrza
- teksty w stylu "tu niema bagażnika" "ale to auto jest małe"
Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 16 gru 2011, 01:31
autor: bart_tychy
- skakanie po samochodzie
- zwolnij! chce żyć!
- niepatrzenia pod nogi (na ziemi cb radio, laptop ale co tam ja muszę wsiadać )
- kłócenia się o miejsce (kumplowi klamkę wyrwali)
- hiper wentylacji przy wyprzedzaniu
- łapania za kierownicę!!!!
- teksty typu nie zmieścisz się
ale za to lubię jak mi śpiewają (zwłaszcza koleżanki)
Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 16 gru 2011, 17:35
autor: rukh
- chipsy,
- patyki,
- "kobiece" gadgety
walające się po całym samochodzie jak wchodzę do samochodu po dłuższym niekierowaniu
- zawalony wszystkim schowek w większości reklamówkami z hipermarketów
i ostatni o na topie chyba z 5 słownie pięć łopatek do odśnieżania
boję się podróży za tydzień 900km z juniorem, żoną i matką to będzie test mojej cierpliwości tym bardziej że obie kobiety się dogadują doskonale, ale .... też obydwie mają PJ tylko boją się jazdy po autostradach co nie wyklucz je ze znajomości kierowania i nieuniknionych komentarzy "jak jedziesz ?, zwolnij, te porshe cie i tak wyprzedzi , odpuść temu audi, tir cię przepuści etc."
Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 16 gru 2011, 19:05
autor: Issa83
Ja za to jestem wyjątkowo cierpliwym kierowcą; toleruję większość zachowań w aucie, począwszy od jedzenia po śpiewanie i zawalone schowki. Znoszę nawet śliniące się duże psy - tapicerkę można przecież umyć. Jedynie co mi przeszkadza i doprowadza do szwedzkiej pasji (co może skończyć się nawet zatorowaniem ruchu na ulicy) to nie zapinanie pasów na moją prośbę oraz gdy pasażer siedzący na tylnej kanapie szarpie mi fotel, krępuje moje ruchy w uścisku i łapie za hamulec ręczny w czasie jazdy. Takie zachowanie jest dla mnie w aucie nie dopuszczalne.
Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 16 gru 2011, 19:37
autor: RaveN
- łapania za kierownicę!!!!
szarpie mi fotel, krępuje moje ruchy w uścisku i łapie za hamulec ręczny w czasie jazdy
To kogo wyście wozicie? dla mnie jest nie do wyobrażenia takie zachowanie, jako pasażer, kierowca, nigdy się z czymś takim nie spotkałem
Re: Co Cię denerwuje u pasażerów?
: 16 gru 2011, 22:08
autor: Issa83
Ja miałam na szczęście tylko raz taką sytuację, gdy się z pandzią a mianowicie gdy się "bawiłyśmy w taksówkę zlotową. Prawie ze skóry wtedy wyskoczyłam