Ford Explorer V "Czołguś" by Albercik
: 03 sie 2026, 10:25
Do niedawna miałem dwa auta: Chryslera Voyagera oraz VW Passata (kolejnego). Jeden i drugi już zaczął marudzić ze względu na swój wiek, więc zapadła decyzja o szymukaniu czegoś nowszego. Początkowy plan był by Voyagera zastąpić młodszym Town&Country, a Passata - Dodgem Chargerem, ale finalnie, wraz z żoną zdecydowaliśmy o zakupie jednego auta, które zastąpi oba na raz.
Po dłuższych poszukiwaniach Dodge'a Durango, finalny wybór padł na Forda Explorera MK5 z 2013 roku. Pod maską pracuje niemal niezniszczalny silnik 3.5 V6 Duratec. Auto nigdy nie miało styczności z gazem i w moich rękach również nie będzie. Wersja maks-bieda (choć już zaczynam zbierać graty do niego
). Pojazd ma 231 tys. km przebiegu. Jeździ się nim bardzo dobrze, jest mega wygodny i można dużo załadować (zarówno ludzi - 7 osób, jak i towaru) 
Na początku wleciały dwa "smaczki", a planach jest kilka modyfikacji więcej
Auto jest w perfekcyjnej kondycji wizualnej (zarówno w środku, jak i na zewnątrz). Mechanicznie jest nieźle - auto ma do wymiany jedną tuleję przedniego wahacza, tylne łączniki stabilizatora i prawdopodobnie sprzęgło.
Aktualnie walczę z podłączeniem haka i zrobieniem tylnego światła przecimgłowego (ktoś zrobił niepełną konwersję).
Po dłuższych poszukiwaniach Dodge'a Durango, finalny wybór padł na Forda Explorera MK5 z 2013 roku. Pod maską pracuje niemal niezniszczalny silnik 3.5 V6 Duratec. Auto nigdy nie miało styczności z gazem i w moich rękach również nie będzie. Wersja maks-bieda (choć już zaczynam zbierać graty do niego
Na początku wleciały dwa "smaczki", a planach jest kilka modyfikacji więcej
Aktualnie walczę z podłączeniem haka i zrobieniem tylnego światła przecimgłowego (ktoś zrobił niepełną konwersję).