Dokładnie, 7 litrów nie wymaga specjalnej troski i starania się

Powiem Ci jedno, ostatnio wracając z majówki z kumplami zrobiliśmy test, jedno auto przez 35km autostrady A1 od Żor do Wieszowej miało jechać ile się dało najszybciej, trzy pasy, dało się, jechali 180-200 ( starali się utrzymywać w tym zakresie ), drugie jechało mniej więcej 160, a ja jechałem 130 równo, bo nie problem utrzymać taką prędkość. Spotkaliśmy się na wylocie i byłem 4,5 minuty później niż najszybsze auto, z tym, że on spalał niebiańskie ilości paliwa, a mnie wyszło 7,5 LPG, więc wychodzę z założenia, że dla 4,5 minuty nie opłaca się zapierdzielać na maksa, po pierwsze, stresu więcej, drugie, kasy więcej, trzecie, zysk czasowy niewarty dwóch wcześniej wymienionych spraw. Jak dla mnie szkoda zdrowia, żeby się pałować więc jeźdzę z głową, w mieście dynamicznie, poza trzymam swoją obraną prędkość i palę mniej i dojeżdzam w o niebo lepszym humorze niż podenerwowany na współbraci kierowców. Polecam, dla odstresowania się, szczególnie Pandą, bo tak czy tak 50% samochodów Cię wyprzedzi, to nie ma co udowadniać, że ma się najszybszego hot-roda na dzielni

A co do testu, 4,5 minuty wydaje się dużo, ale to autostrada, w mieście zyski są znacznie mniejsze, 2 minuty na 30km jak się pałujesz, jesteś najszybszy(najszybsza) spod świateł, a przy okazji spalasz w pitu paliwa i szarpiesz się, gaz, hamulec etc.