Strona 21 z 86
Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: sob 19:24, 25 maja 2013
autor: adales
Miś dzisiaj dostał nowe hamulce na przód, tj. tarcze i klocki; originali ricambi

Tył wyczyszczony, okładziny jak nowe więc zostaje taki jaki był.
Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: sob 20:48, 25 maja 2013
autor: mirecky
Kilka dni temu wymieniałem miskę olejową, ile naszarpałem się aby ją odkleić

olej i filtry również.
Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: ndz 18:17, 26 maja 2013
autor: tomjoz
Powiedz wiele roboty z wymianą,bo też muszę wymienić??
Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: ndz 21:32, 26 maja 2013
autor: mirecky
Trzeba odkręcić blaszaną osłonę koła zamachowego aby uzyskać dostęp do wszystkich śrub miski (kilka z nich jest umieszczonych w miejscach sprawiających problemy dostępowe). Następnie odcinanie i oderwanie miski bo trzyma jak przyspawana. Ponoć dobry jest nożyk do tapet, ja użyłem cienkiej szpachelki. Trochę czasu zejdzie na usunięcie starego silikonu i doczyszczenie tych miejsc. Najdłużej trwa oczekiwanie na spłynięcie z wału starego oleju oraz utwardzanie się silikonu po zamontowaniu nowej miski. Z zalaniem oleju czekałem dobę. Na szczęście obyło się bez wycieków.

Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: pn 8:55, 27 maja 2013
autor: tomjoz
Dzięki za info Pozdrawiam

Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: pn 11:13, 27 maja 2013
autor: adrian2558
Nowe sprzęgło; stare przeszło na emeryturę

Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: pn 15:02, 27 maja 2013
autor: Mastertoon
Może nie zupełnie dzisiaj, bo w sobotę: sprzęgło, olej, komplet filtrów

Portfel miałem coś za gruby, trza było go uszczuplić....

Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: pn 15:21, 27 maja 2013
autor: anathema4
Właściwie to nie ja tylko mój Tata wziął dziś Pandę do mechanika na umówiony termin na wymianę łączników stabilizatora.
Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: pn 22:47, 27 maja 2013
autor: mija
Nowa uszczelka na pokrywie zaworów, (pokrywa rozebrana wyczyszczona i lekko zebrane progi by można byłą bardziej ścisnąć uszczelkę, nowy oring podkładki pod cewkę, malowanie haka i felg, montaż haka do nadwozia.
Wszystko da się zrobić ale ta pogoda wrrr
Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: pn 11:01, 03 cze 2013
autor: mija
Panda stoi na kołach


Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: pn 12:39, 03 cze 2013
autor: skubie
Nie dzisiaj, a kilka dni temu.
Pandziocha odpaliła o 6, ale o 12 już nie

Zacząłem od czyszczenia klem, później po obejrzeniu dwóch świec (ciężki dostęp do środkowych), zaświtało mi, że powinienem zacząć od bezpieczników

Krótki rzut oka na książkę Pandzioli, pierwszy celownik na pompę paliwa. Strzał w dychę, zawatowałem, później zakup i już ma nowy

Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: pn 14:20, 03 cze 2013
autor: doldi
wyważyłem felgi z oponkami, i kurcze mać nasze kochane drogi jedna fela dostała aż 25 g ciężarka...
Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: pn 21:48, 03 cze 2013
autor: anathema4
Wykleiłem tylną "burtę" bagażnika przezroczystą folią tak aby się nic nie rysowało przy wkładaniu zakupów.

Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: pt 9:47, 07 cze 2013
autor: Robert
Wczoraj wymieniłem świece i przewody zapłonowe

ale: Po wymianie świec wybrałem się w trasę do warszawy. Po drodze zgarnąłem jakiegoś faceta na stopa (kierowca tira). Jedziemy, fajna rozmowa, wjeżdżam na s8 rozpędzam Pandzioche do 140 i nagle słyszę mocne stukanie w silniku. Facet mówi żebym się zatrzymał na poboczu i zobaczymy co się stało. Okazało się że jedna świeca pękła

. Zjechałem pierwszym zjazdem na bemowo i szukamy jakiegoś warsztatu, 2 km przejechałem i jest

Mechanicy powiedzieli że trzeba zdejmować głowice

Na co facet którego podwoziłem poprosił o torx, grzechotkę z przedłużką i młotek. Wbił torx w świece i odkręcić nią

Dzięki osobie którą podwoziłem koszt naprawy wyniósł 40 zł

Re: Co dziś zrobiłeś(aś) dla swojego autka?
: pt 10:13, 07 cze 2013
autor: mija
Robert pisze:Wczoraj wymieniłem świece i przewody zapłonowe

ale: Po wymianie świec wybrałem się w trasę do warszawy. Po drodze zgarnąłem jakiegoś faceta na stopa (kierowca tira). Jedziemy, fajna rozmowa, wjeżdżam na s8 rozpędzam Pandzioche do 140 i nagle słyszę mocne stukanie w silniku. Facet mówi żebym się zatrzymał na poboczu i zobaczymy co się stało. Okazało się że jedna świeca pękła

. Zjechałem pierwszym zjazdem na bemowo i szukamy jakiegoś warsztatu, 2 km przejechałem i jest

Mechanicy powiedzieli że trzeba zdejmować głowice

Na co facet którego podwoziłem poprosił o torx, grzechotkę z przedłużką i młotek. Wbił torx w świece i odkręcić nią

Dzięki osobie którą podwoziłem koszt naprawy wyniósł 40 zł

O fajnie
Czemu świeca pękła?
Mi się ostatnio przy wkręcaniu ukręciła przy końcu gwintu mimo, że dopiero dokręcałem ręką tzn. kluczem ale bez nałożonej grzechotki, coraz większy szajs robią
