Agent pisze:5,96 LPG

Z miejsca mogę się zamieniać na Pandy, jeśli faktycznie tyle Twoja pali

Ja się nie zamienię

Co więcej pewnie pojeżdżę Pandziochą jeszcze z 4-8 lat

Taki mam sentyment

Mimo, iż ciągle jakaś pierdoła się psuje
mija pisze:Może jeździ tylko w trasy i v maks to 70km/h

Mówiłem, że są tu takie osoby co twierdzą, że panda pali poniżej 6l/100km LPG ?
Zastanawiam się jak liczycie spalanie bo może ja źle liczę i dlatego wychodzi mi tak dużo?
Ad.1
Jeżdżę różnie (jak trzeba do miasta, to i tam zawitam). Tak jak kiedyś pisałem: miasto, miastu nie równe i korki w nich też.
Zawsze jeżdżę tak jak pozwalają warunki, a dokładniej:
- wsie 60km/h,
- krajówki 80-100km/h,
- ekpresy i autostrady 90-110km/h.
Ad.2
Tak mi pali i nie twierdzę, że tak jest, tylko to wiem

Nie mam takiego hobby by robić wpisy na Motostat tak dla jaj

Ad.3
Paragon ze stacji, ilość litrów podzielona przez ilość przejechanych km, i to razy 100
Jeśli koledzy chcą szukać dziury w całym to podpowiem: można spaloną benę podzielić przez ilość km przejechanych na LPG w "czasie równoległym"

i dodać do spalania LPG, wyjdzie faktyczny koszt przebycia 100km na obu paliwach

PS. na koniec powtórka z mojego ecodrivu (dla zainteresowanych)
1. Szybkie przyśpieszanie (maks. wciskanie gazu do 3/4 skoku pedału), aby jak najszybciej wrzucić 5 bieg (ja to robię po przekroczeniu 50km/h). Dalej lekkie wciśnięcie i Pandziocha sama się rozpędza do tych np. 90km/h.
2. Hamowanie silnikiem (ja de facto hamuje tylko na 5 biegu, przy ok. 45km/h zaczyna dawkować LPG, uważam że szkoda dalej się bawić biegami, bo nie wiele już z takiej prędkości zużyjesz hamulców, skrzynię biegów na pewno, bo musisz przerzucić 4 biegi na przestrzeni 40 km/h), bardzo polecam zwłaszcza gdy widzimy teren zabudowany, tak by wyhamować do "naszych przepisowych" 60km/h
3. Tutaj ciekawostka, polecam również jazdę na luzie

Np. masz zjazd z górki, a po chwili wypłaszczenia teren zabudowany, trzeba w odpowiednim momencie wrzucić na luz by w jechać w teren z "wiadomą prędkością"
Resztę powie Wam wujek Google
