Strona 2 z 3
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: czw 10:42, 04 wrz 2014
autor: rosomak
Znajduje się w górnej części prawego tylnego nadkola. O odłączeniu i innych możliwych przyczynach poszukaj w odnośniku który ci podałem. To może być również uszkodzony mapsensor (czujnik ciśnienia bezwzględnego), a może tez być czujnik położenia wału. To jest temat rzeka i trzeba trochę poczytać w odpowiednim wątku.
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: pt 8:12, 05 wrz 2014
autor: gokart
A możesz mi tak w dwóch zdaniach napisać który przewód odczepić w tym pochłaniaczu który znajduję się pod nadkolem. Bo chce to dzisiaj zrobić teściowi i zobaczyć czy rano uda się odpalić. A jeśli jakimś cudem odpali na dotyk to wtedy co dalej jeździć z odłączonym czy kupić nowy ? hmmm Czy może odłączyć przewód ten co jest pod maską który lepiej ? .Dzięki za podpowiedź.
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: pt 22:27, 05 wrz 2014
autor: arnold
Prościej odkręć korek wlewu.
A przewód ten co idzie do góry z tej puszki, a później po rurze wlewu łaczy się pod podłogą z tym co idzie do silnika. Lepiej gdybyś odłączył go w komorze silnika. Niebieski przewód wchodzący w kolektor ssący od strony akumulatora, pod przepustnicą.
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: sob 22:09, 06 wrz 2014
autor: rosomak
Chyba jednak lepiej odpiąć go przy pochłaniaczu. Musi być odpowietrzenie (ujście) dla oparów, a ten przewód który idzie do silnika trzeba zaślepić, żeby nie zasysał dodatkowego powietrza. Może dobrze by było sprawdzić (wymienić) zawór otwierający dolot oparów do przepustnicy, właśnie z tego przewodu od pochłaniacza. Wtedy nie trzeba odpinać pochłaniacza. Wybór należy do właściciela auta.
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: ndz 0:31, 07 wrz 2014
autor: arnold
Tak czy siak wydaje mi się że pierwsze i najłatwiej jest pojeździć z wykręconym korkiem wlewu paliwa.
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: wt 14:25, 09 wrz 2014
autor: gokart
Narazie darowałem sobie ten przewód i stwierdziliśmy że wyjeździmy benzyne do zera i zatankujemy świeże może najprostrze rozwiązanie będzie trafne, chociaż nie wydawało mi się ponieważ w baku nie było nigdy mniej paliwa niż połowa i było dolewane na różnych stacjach po średnio 10 litrów to jak miało się zestarzeć. W każdym bądź razie wyjeździł teść do zera zatankował na shelu 98 oktanów odstawił auto, wsiada rano po 20h kręci kluczykiem i za pierwszym razem bez zająknięcia odpalił

. Winne paliwo
400 stówy w dupie za nową pompę paliwa i 2 razy na kompie był sprawdzany ale z drugiej strony cieszę się, że dalej nie były wydawane pieniądze. Dziękuje za odpowiedzi oby się ta sytuacja nie powtórzyła.
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: wt 15:00, 09 wrz 2014
autor: olo 1
Też mam rano podobny problem,chyba siada pompa bo jak przy zapalaniu nabije ciśnienia(włącze zapłon i poczekam)to pali od kopa,jak nie to kręcę dwa,trzy razy zanim zaskoczy,ale po takich przebiegach to raczej normalka

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: śr 0:15, 10 wrz 2014
autor: matyja
ja u siebie mam podobny problem
zrobione:
- wymiana świec i kabli
- odłączenie filtra oparów paliwa
- wymiana filtra oparów paliwa - był cały zasyfiony i nie pełnił swojej funkcji
- sprawdzenie i wyczyszczenie pompy
- wymiana paliwa na świerze
co zostało do zrobienia:
- sprawdzenie wtrysków
- sprawdzenie, czy gdzieś nie dochodzi lewe powietrze, aczkolwiek obstawiałbym wtryski, bo na LPG odpala od strzała
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: śr 15:45, 01 paź 2014
autor: arnold
Zrobiłem takie coś:
arnold pisze:Ja w swoim samochodzie zdiagnozowałem zapowietrzający się zbiornik. Od 3 dni jeżdżę bez korka i jest wszystko w porządku, a na allegro kupiłem nowy filtr oparów paliwa za całe 25 złoty. Mój stary kiedyś czyściłem, ale pomogło na chwilę i ostatni miesiąc zapalanie w stylu gaźnikowca mnie przygnębiało. Jutro jeśli kurier pozwoli ogarnę odpowietrzenie w moim zbiorniku i podzielę się tym co i jak.
Po prostu problem trudnego zapalanie i przygasania jest złożonym problemem, u jednych to pompa, u drugich MAP SENSOR lub odpowietrzenie.
Było lepiej, ale nie tak jakbym chciał. Wymieniłem więc paliwo i wlałem jakiś środek do silników z LPG, znowu poprawa.
Przed wczoraj robiłem termostat, bo za wcześnie się otwierał i przy okazji wymieniłem oring pod cewkami. Więc przy okazji przymocowałem do śrub cewek dodatkową masę. Znalazłem jakiś przewód ok 10 mm2 i tyle. Do tego kupiłem nowy korek wlewu paliwa o taki:
http://img21.olx.pl/images_tablicapl/16 ... towice.jpg bo stary to jakieś rzemiosło z kluczykiem jak w maluchu. No i samochód odpala od pół kluczyka, od wczoraj rana do dziś 100%, dam znać jak się znowu zepsuje.
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: czw 20:21, 16 paź 2014
autor: gregory1979
Od ponad miesiąca męczylem się z odpalaniem

. Wczoraj

zatankowałem benzyny pod sam korek i rano jeszcze odpalał ciężko, ale po pracy palił już na dotyk

.
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: pt 20:45, 24 paź 2014
autor: pitt_99
U mnie ten sam problem, mechanik mówił, że to się chyba pompa paliwa kończy, no i chyba się nie pomylił bo faktycznie się skończyła. Pompa umarła
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: pt 23:19, 31 paź 2014
autor: Rob7on
Sam borykałem się z problemem rannego odpalania. Z upływem czasu trudności z rozruchem były już w momencie kiedy auto stało dłużej niż 3 godziny. Winowajcą okazała się pompa paliwa. Po wymianie pali od strzała.
W tym temacie zastanawia mnie kwestia starzejacego i tracacego swoje własności paliwa. Dlaczego? Zawsze na jesień zalewam cały bak motocykla słowem aby nie wytwarzala się w zbiorniku woda co ma zapobiegać korodowaniu. Na wiosnę, w zależności od pogody, ale tak przeważnie w marcu odpalam motocykl i jeszcze nigdy nie miałem problemu z rozruchem. Zawsze staram się to "stare" paliwo wyjeżdżić do końca. Dlatego zastanawia mnie jak długo paliwo musi być w baku tych osób które twierdzą że się "zestarzało"...
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: czw 18:15, 18 gru 2014
autor: pitt_99
A ja zrobiłem tak. Może to wygląda jak kupa chałturnictwa, ale zbiornik na bieżąco się odpowietrza i co najważniejsze problem odpalanie ustał. Ostatnio byłem na wczasach i musiałem zostawić Misia na parkingu lotniskowym w największe mrozy tego sezonu

na dwa tygodnie. Odpalił od strzału.

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: śr 20:39, 09 gru 2015
autor: gokart
No i muszę odgrzać stary kotlet. Pomimo wizyt w kilku mniej lub więcej autoryzowanych serwisów, nadal nie dotarłem dlaczego panda nie chce zawsze odpalać za pierwszym razem. Na tą chwilę sprawa wygląda tak.
Przy nalaniu świeżego paliwa odpala za pierwszym razem przez okres około 2 tygodniu po tym czasie w pewnym momencie zaczyna odpalać za 3,4 czy piątym razem jak już zapalli i się go zgasi to następny raz zapala już za pierwszym razem dopóki zupełnie silnik nie ostygnie. Jak odstoi kilka godzin ostygnie zupełnie to znowu kilka prób trzeba żeby odpalił.
Jedyną radą na taki stan rzeczy jest zatankowanie świeżego palia i wtedy znowu na kilkanaście dni spokój.
Nie mogę ogarnąć tego samochodu, przecież paliwo nie może się starzeć w takim tępię rozumiem jakby paliwo było półroczne ale tak nie jest. A zimą szkoda aku i alternatora na takie kręcenie. HELP !
Re: Zapala za drugim, trzecim razem.
: śr 21:54, 09 gru 2015
autor: Regis
ja bym się zastanawiał nad kondycją tego filterka przy wlewie paliwa odpowiedzialnego za odprowadzanie oparów czy jakoś tak (niech mnie ktoś poprawi - chodzi mi o tą czarną puszkę).