Strona 2 z 2

Re: Zatkana odma?

: pn 16:07, 28 lis 2016
autor: Ros0mak
Dokladnie. Kolega swiezak sie zagalopowal w swojej opinni...

Re: Zatkana odma?

: pn 19:25, 28 lis 2016
autor: olo 1
Albercik pisze:dżizas... motodoktora proponuję położyć na półce, gdzieś pomiędzy jednorożcami, a trocinami, wsypywanymi do skrzyni...
I bananami wrzucanymi do mostów w Polonezie,ew.fusami z kawy mieszanymi z musztardą do chłodnicy, :mrgreen: :P

Re: Zatkana odma?

: pn 22:38, 28 lis 2016
autor: 19538
Moto doktor -zagęszczacz oleju. Specyfik który nie niszczy silnika , ale w pewien sposób polepsza smarowanie,uszczelnienie oraz wyciszenie silnika. Jeżeli silnik puszcza olej odmą , to w 70% silnik w wieku emerytalnym. Remont albo dorażna pomoc w/w . 30% na ciężkie warunki pracy przed wyciekiem. Można dalej jeżdzić ale nie trzeba narzekać na częste dolewki,zaoliwienie silnika ; a z czasem plamą pod silnikiem.

Re: Zatkana odma?

: pn 23:32, 28 lis 2016
autor: Albercik
Jak sam napisałeś - powoduje zagęszczenie oleju. A to jest bardzo złe dla silnika, szczególnie w zimie, w niskich temperaturach. Domyśl się czemu.

Silnik musi wyrzucać olej odmą bo tak jest skonstruowany. Oczywiście nie ma to być pół wiadra na 100 km, ale każde auto, nawet nowe, wyrzuca olej przez odmę. Objawem wieku emerytalnego silnika jest wyrzucanie spalin przez odmę, co świadczy o nadmiernym wytarciu pierścieni tłokowych (m.in. od zbyt gęstego oleju po zastosowaniu moto-doktora).

Re: Zatkana odma?

: wt 13:23, 29 lis 2016
autor: 19538
Odma- jest to odpowietrznik skrzyni korbowej silnika. Nie pomogą żadne drutowanie,zakładanie opasek na przewody.Po pewnym czasie i tak w tym miejscu, albo w innym najsłabszym miejscu uszczelnienia będzie zadyma- oczywiście jeżeli silnik jest w marnej kondycji. I tyle w temacie. Moto doktor, czy inne podobne specyfiki są to dorażne sposoby na wspomaganie silnika. Nawet WD używamy na różne skrzypienia , zatarcia,szum - ale to jest tylko tymczasowo. Ollo wspomniał o bananach , trocinach,musztardzie. Około 40 lat temu takie specyfiki były stosowane w zakładach transportowych ale tymczasowo do czasu bieżącego remontu . Inne czasy.

Re: Zatkana odma?

: wt 13:56, 29 lis 2016
autor: Albercik
z doświadczenia, po pracy w warsztacie wiem, że remont silnika po zalaniu motodoktora jest dużo droższy, a czasem wręcz nieopłacalny. Rekordzistą, był jakiś dziadek, który przyjechał lanosem (a w zasadzie został przyciągnięty), bo mu silnik gasł jak się trochę rozgrzał i nie dało się odpalić, póki nie wystygł.

Po rozebraniu auta okazało się, że były rysy na ściankach cylindrów, a panewki były zatarte. On też lał motodoktora, bo mu silnik wciągał olej. Skończyło się wymianą silnika, bo koszt remontu był wyższy, niż wartość auta. A gdyby nie lał motodoktora - wymienili byśmy tylko pierścienie, zawory i w drogę.

P.S. Wiem do czego służy odma, jednak w niej właśnie pojawiają się przedmuchy gdy silnik jest rozszczelniony (pierścienie, uszczelniacze zaworów). Ogólnie - odma ma odprowadzać nadmiar ciśnienia ze skrzyni korbowej, jednak w niej zawsze też pojawia się olej, ze względu na chlapanie oleju podczas pracy silnika. To jest normalne. Ta cieńsza rurka, która odchodzi o właściwej odmy ma za zadanie odprowadzić większość oleju, który wpadł do odmy. Jeśli z odmy wali olejem jak z wiadra, to najpierw należało by sprawdzić tą rurkę, bo mogła się przypchać.

Złapanie odmy cybantem/trytyką nie ma na celu zabezpieczenia przed wyciekami oleju, a przed samoistnym spadaniem rurki od wibracji i nierówności drogi.

Re: Zatkana odma?

: wt 14:05, 29 lis 2016
autor: Ros0mak
Dokładnie tak jak Albert napisał. Motodoktor to zabójstwo dla silnika. Najgorszy syf jaki można zapodać.
Kolega świeżak uparł się ze pocenie się odmy to dlatego że silnik już dogorywa. Złe myślenie, bo tak silnik, nawet najbardziej szczelny będzie miał przedmuchy co w połączeniu z oparami oleju daje właśnie takie objawy jak skraplający się olej w odmie...

Re: Zatkana odma?

: wt 14:44, 29 lis 2016
autor: 19538
Z mojego prawie 40 letniego doświadczenia , nie ma takiej opcji że ktoś wlewając mt narobił tyle spustoszenia co w opisanym lanosie. Chyba że wcześniej wlewał stary olej ze skrzyni biegów. Dziękuję za w/w post , który podniósł mnie na duchu , gdyż po nim uważam że forum przeglądają również (bez obrazy) tzw mechaniory - szacunek i poważanie. Co do mt uważam że jest to dobry- dorażny sposób na pomoc silnikowi. Adam.