Mi to brzmi jakby sprężyna sie o kołnierz na amortyzatorze ocierała. Czadami widziałem patenty, ze węża ogrodowego naciągano na sprężynę w miejscu styku z amortyzatorem (w Cienkim tak miałem). Tez mam tą przypadłość. Tez mam 1.2... Moze to gumy stabilizatora już wołają o pomoc? Każde 1.2 go ma, 1.1 tylko VANy, egzemplarze z ABSem i chyba ze wspomaganiem.
Witam, a ja mam od jakiegoś czasu hmm.. kolo 3 tygodni i w granicach 1000 km tak, że.. robiłem wtedy amorki z przodu. Wymieniłem je same (czyli poduszki, osłony i sprężyny zostały stare) i tuleje tylne na wahaczach. I od paru dni coś stuka przy lewej stronie z przodu po wjechaniu w dziurę. Dźwięk taki jakby coś z amortyzatora, aczkolwiek nie jestem pewien tego. Miał ktoś coś podobnego?
A i chciałbym dodać, że po zamontowaniu kolumny do auta ten dekielek od amortyzatora zarówno z lewej jak i z prawej strony dotykał do kielicha karoserii, a zauważyłem że po lewej stronie jest juz luz i nie styka
Około tygodnia temu żona zaliczyła DZIURĘ.. i zaczęło skrzypieć w okolicach lewego amorka podczas skręcania kierownicą ( guma o metal). Dźwięk był charakterystyczny dla łożyska amortyzatora. Wieczorem tego samego dnia popadał deszcz i później pojechałem umyć auto. Po dotarciu do domu okazało się, że skrzypienie ustało.. i tak do dziś.. Wymienić od razy za ciosem oby dwa łożyska mimo, że przestało wydawać dźwięk ? Czy poczekać aż ponownie się odezwie? Czy może już nie ma co się odzywać?