cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
- Albercik
- Administrator
- Posty: 2699
- Rejestracja: śr 20:57, 13 lip 2016
- Imię: Tomasz
- gadu: 0
- skype: don_albertini
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
Wstaw do garażu. Wysusz. Myjka ciśnieniowa Karcher lub chociaż wąż i nielimitowana woda w kranie 
Mój passat na motostat.pl:
Informacje, porady, części: 666-013-348
Zabawy z CAN'em: http://canbusfreaks.ovh/blog/" onclick="window.open(this.href);return false;
Informacje, porady, części: 666-013-348
Zabawy z CAN'em: http://canbusfreaks.ovh/blog/" onclick="window.open(this.href);return false;
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
Tak to się nie da niestety... dopiero jak się zrobi trochę cieplejszy weekend mogę podjechać na myjnie. W garażu niestety nie mam opcji na takie zmoczenie wszystkiego 
Zastanawia mnie jeszcze jedno - wczoraj było wilgotno na dworze, padał trochę śnieg. Po powrocie do samochodu szyba była jeszcze sucha, po wejściu momentalnie zaparowała i dopiero nawiew na 4 i dał radę po pięciu minutach... A nie zawsze można czekać te 5 minut z włączonym silnikiem, na wyłączonym nawet nawiew nie dawał rady. Zastanawiam się, czy przypadkiem nie obniżyła mi się wydajność tego nawiewu? Mam wrażenie, że dawniej na 4 dmuchało mocniej... Da się to jakoś sprawdzić?
Zastanawia mnie jeszcze jedno - wczoraj było wilgotno na dworze, padał trochę śnieg. Po powrocie do samochodu szyba była jeszcze sucha, po wejściu momentalnie zaparowała i dopiero nawiew na 4 i dał radę po pięciu minutach... A nie zawsze można czekać te 5 minut z włączonym silnikiem, na wyłączonym nawet nawiew nie dawał rady. Zastanawiam się, czy przypadkiem nie obniżyła mi się wydajność tego nawiewu? Mam wrażenie, że dawniej na 4 dmuchało mocniej... Da się to jakoś sprawdzić?
- morpheus1581
- Klubowicz na emeryturze
- Posty: 1900
- Rejestracja: ndz 20:56, 12 paź 2014
- Imię: Marcin
- gadu: 0
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
Biorąc pod uwagę pogodę wydaje mi się ze to normalne że szyby paruja.
Wsiadajac do auta wnosisz wilgoć na ubraniach. ...albo może za dużo

Wsiadajac do auta wnosisz wilgoć na ubraniach. ...albo może za dużo
Moja Panda
http://forum.pandaclubpolska.org/viewto ... =45&t=9722" onclick="window.open(this.href);return false;
http://forum.pandaclubpolska.org/viewto ... =45&t=9722" onclick="window.open(this.href);return false;
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
To, że parują po wejściu to ok i zgadzam się, ze jest to normalne... Chociaż nawiew powinien sobie z tym poradzić, a nie radzi.
Gorzej, jak jadę, potem wysiadam, za pół godziny przychodzę i już na starcie szyby są mokre... zwłaszcza, jak wcześniej tak nie było
Gorzej, jak jadę, potem wysiadam, za pół godziny przychodzę i już na starcie szyby są mokre... zwłaszcza, jak wcześniej tak nie było
- Szumak
- Świeżak
- Posty: 40
- Rejestracja: sob 12:46, 19 lis 2016
- Imię: Jacek
- gadu: 0
- Lokalizacja: GWE, GMB, SBI
- Kontakt:
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
Możesz na noc zostawiać w kabinie pochłaniacz wilgoci, można go też wozić cały czas ale trzeba zabezpieczyć by się nie przewracał.
To pomoże dosuszyć wnętrze jeśli gdzieś tapicerka trzyma wilgoć.
Zamiast pochłaniacza można wstawić karton z ryżem zmieszanym z solą ale pochłaniacz działa szybciej
To oczywiście nie pomoże na ewentualny przeciek ale skróci znacznie czas opanowania sytuacji po usunięciu przecieku.
To pomoże dosuszyć wnętrze jeśli gdzieś tapicerka trzyma wilgoć.
Zamiast pochłaniacza można wstawić karton z ryżem zmieszanym z solą ale pochłaniacz działa szybciej
To oczywiście nie pomoże na ewentualny przeciek ale skróci znacznie czas opanowania sytuacji po usunięciu przecieku.
- Albercik
- Administrator
- Posty: 2699
- Rejestracja: śr 20:57, 13 lip 2016
- Imię: Tomasz
- gadu: 0
- skype: don_albertini
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
To po kolei:
Po pierwsze. Masz klimę?
Po drugie - jeśli nawiew słabiej działa, a szyby mocniej parują i masz klimę - wymień filtr przeciwpyłkowy (kabinowy)
Po trzecie - są pochałaniacze które nie zbierają wody do pojemnika (ostatnio taki kupował dla szwagra za 60 zł), a po napełnieniu go - wsadza się go do mikrofali na ileś tam czasu i jest suchy
Po pierwsze. Masz klimę?
Po drugie - jeśli nawiew słabiej działa, a szyby mocniej parują i masz klimę - wymień filtr przeciwpyłkowy (kabinowy)
Po trzecie - są pochałaniacze które nie zbierają wody do pojemnika (ostatnio taki kupował dla szwagra za 60 zł), a po napełnieniu go - wsadza się go do mikrofali na ileś tam czasu i jest suchy
Mój passat na motostat.pl:
Informacje, porady, części: 666-013-348
Zabawy z CAN'em: http://canbusfreaks.ovh/blog/" onclick="window.open(this.href);return false;
Informacje, porady, części: 666-013-348
Zabawy z CAN'em: http://canbusfreaks.ovh/blog/" onclick="window.open(this.href);return false;
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
Niestety, wersja bez klimy i bez filtra pyłkowego 
- Albercik
- Administrator
- Posty: 2699
- Rejestracja: śr 20:57, 13 lip 2016
- Imię: Tomasz
- gadu: 0
- skype: don_albertini
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
A skąd wiesz, że filtra nie ma? Niektóre były z filtrem, mimo braku klimy 
Ogólnie, to najlepiej by było wysuszyć auto całkiem i potem obserwować. Ja miałem taką przypadłość w Fordzie Escort'cie, że było sporo wilgoci w aucie i parował jak głupi, aż go wysuszyłem. Na jakiś czas przestał i po pierwszym, porządnym deszczu - znowu. Okazało się, że była wyżarta dziura w podłodze po nogami pasażera i woda się dostawała od spodu na podłogę, rozlewała po aucie i moczyła wykładzinę. Sprzedaż auta rozwiązała problem
W Mareach (obu) oraz w Pandzie - też szyby parowały jak głupie, a towarzyszył temu delikatny (ledwo wyczuwalny) swąd gorącego płynu chłodzącego. Diagnoza? Cieknąca nagrzewnica. Po wymianie nagrzewnicy i wysuszeniu auta - jak ręką odjął.
Ogólnie, to najlepiej by było wysuszyć auto całkiem i potem obserwować. Ja miałem taką przypadłość w Fordzie Escort'cie, że było sporo wilgoci w aucie i parował jak głupi, aż go wysuszyłem. Na jakiś czas przestał i po pierwszym, porządnym deszczu - znowu. Okazało się, że była wyżarta dziura w podłodze po nogami pasażera i woda się dostawała od spodu na podłogę, rozlewała po aucie i moczyła wykładzinę. Sprzedaż auta rozwiązała problem
W Mareach (obu) oraz w Pandzie - też szyby parowały jak głupie, a towarzyszył temu delikatny (ledwo wyczuwalny) swąd gorącego płynu chłodzącego. Diagnoza? Cieknąca nagrzewnica. Po wymianie nagrzewnicy i wysuszeniu auta - jak ręką odjął.
Mój passat na motostat.pl:
Informacje, porady, części: 666-013-348
Zabawy z CAN'em: http://canbusfreaks.ovh/blog/" onclick="window.open(this.href);return false;
Informacje, porady, części: 666-013-348
Zabawy z CAN'em: http://canbusfreaks.ovh/blog/" onclick="window.open(this.href);return false;
- Szumak
- Świeżak
- Posty: 40
- Rejestracja: sob 12:46, 19 lis 2016
- Imię: Jacek
- gadu: 0
- Lokalizacja: GWE, GMB, SBI
- Kontakt:
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
Albercik pisze:A skąd wiesz, że filtra nie ma? Niektóre były z filtrem, mimo braku klimy
A to wystarczy się schylić i zerknąć, przecież widać od razu
Albercik pisze:Ogólnie, to najlepiej by było wysuszyć auto całkiem i potem obserwować.
Dlatego też zaproponowałem pochłaniacz. I wiem, że są takie bez pojemnika na skropliny, ale ich wydajność jest znacznie niższa. Te generujące skropliny są fajne, tylko trzeba uważać, by sobie nie zalać tapicerki i dywaników chemiczną mazią, bo ciężko doczyścić.
Albercik pisze:W Mareach (obu) oraz w Pandzie - też szyby parowały jak głupie, a towarzyszył temu delikatny (ledwo wyczuwalny) swąd gorącego płynu chłodzącego. Diagnoza? Cieknąca nagrzewnica. Po wymianie nagrzewnicy i wysuszeniu auta - jak ręką odjął.
Znam też przypadek, gdzie nie było widać wycieku pod wykładziną - wyciek z nagrzewnicy był na tyle mały, że pojawiał się dopiero po nagrzaniu układu i odparowywał na żeberkach osiadając obficie na szybach.
- Albercik
- Administrator
- Posty: 2699
- Rejestracja: śr 20:57, 13 lip 2016
- Imię: Tomasz
- gadu: 0
- skype: don_albertini
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
Ale wtedy szyby robią się tłuste 
Mój passat na motostat.pl:
Informacje, porady, części: 666-013-348
Zabawy z CAN'em: http://canbusfreaks.ovh/blog/" onclick="window.open(this.href);return false;
Informacje, porady, części: 666-013-348
Zabawy z CAN'em: http://canbusfreaks.ovh/blog/" onclick="window.open(this.href);return false;
- morpheus1581
- Klubowicz na emeryturze
- Posty: 1900
- Rejestracja: ndz 20:56, 12 paź 2014
- Imię: Marcin
- gadu: 0
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
Szumak pisze:A to jeśli masz problem z uszczelką głowicy
Co???
Moja Panda
http://forum.pandaclubpolska.org/viewto ... =45&t=9722" onclick="window.open(this.href);return false;
http://forum.pandaclubpolska.org/viewto ... =45&t=9722" onclick="window.open(this.href);return false;
- Albercik
- Administrator
- Posty: 2699
- Rejestracja: śr 20:57, 13 lip 2016
- Imię: Tomasz
- gadu: 0
- skype: don_albertini
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
morpheus1581 pisze:Szumak pisze:A to jeśli masz problem z uszczelką głowicy
Co???
Też nie wiem co autor miał na myśli...
Mój passat na motostat.pl:
Informacje, porady, części: 666-013-348
Zabawy z CAN'em: http://canbusfreaks.ovh/blog/" onclick="window.open(this.href);return false;
Informacje, porady, części: 666-013-348
Zabawy z CAN'em: http://canbusfreaks.ovh/blog/" onclick="window.open(this.href);return false;
- olo 1
- Maniak
- Posty: 1773
- Rejestracja: wt 21:38, 29 kwie 2014
- Imię: Olek
- gadu: 0
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
Najpierw wysusz auto,ew.jeśli gdzieś cieknie to usuń.Potem jeżdżąc uchylaj okno(ustawiaj dopływ powietrza z zewnątrz),i przed końcem jazdy zmniejszaj ciepło,a będzie dobrze.Tak jak w małej kuchni podczas gotowania 
- Szumak
- Świeżak
- Posty: 40
- Rejestracja: sob 12:46, 19 lis 2016
- Imię: Jacek
- gadu: 0
- Lokalizacja: GWE, GMB, SBI
- Kontakt:
Re: cieknący dach? czy inne źródło wilgoci?
Albercik pisze:Też nie wiem co autor miał na myśli...
Szczęśliwi ludzie, którzy jeszcze nie wiedzą o co chodzi
