Zapala za drugim, trzecim razem.

Coś stuka, coś puka - zajrzyj tutaj

Moderatorzy: Majkel_B, Pols

rosomak
Bywalec
Posty: 194
Rejestracja: sob 18:29, 23 paź 2010
Imię: Darek
gadu: 0
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: rosomak »

Znajduje się w górnej części prawego tylnego nadkola. O odłączeniu i innych możliwych przyczynach poszukaj w odnośniku który ci podałem. To może być również uszkodzony mapsensor (czujnik ciśnienia bezwzględnego), a może tez być czujnik położenia wału. To jest temat rzeka i trzeba trochę poczytać w odpowiednim wątku.
gokart
Świeżak
Posty: 26
Rejestracja: pn 20:53, 05 mar 2012
Imię: Darek
gadu: 6723720
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: gokart »

A możesz mi tak w dwóch zdaniach napisać który przewód odczepić w tym pochłaniaczu który znajduję się pod nadkolem. Bo chce to dzisiaj zrobić teściowi i zobaczyć czy rano uda się odpalić. A jeśli jakimś cudem odpali na dotyk to wtedy co dalej jeździć z odłączonym czy kupić nowy ? hmmm Czy może odłączyć przewód ten co jest pod maską który lepiej ? .Dzięki za podpowiedź.
arnold
Wymiatacz
Posty: 1380
Rejestracja: sob 17:22, 16 sie 2014
Imię: Arnold
gadu: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: arnold »

Prościej odkręć korek wlewu.
A przewód ten co idzie do góry z tej puszki, a później po rurze wlewu łaczy się pod podłogą z tym co idzie do silnika. Lepiej gdybyś odłączył go w komorze silnika. Niebieski przewód wchodzący w kolektor ssący od strony akumulatora, pod przepustnicą.
rosomak
Bywalec
Posty: 194
Rejestracja: sob 18:29, 23 paź 2010
Imię: Darek
gadu: 0
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: rosomak »

Chyba jednak lepiej odpiąć go przy pochłaniaczu. Musi być odpowietrzenie (ujście) dla oparów, a ten przewód który idzie do silnika trzeba zaślepić, żeby nie zasysał dodatkowego powietrza. Może dobrze by było sprawdzić (wymienić) zawór otwierający dolot oparów do przepustnicy, właśnie z tego przewodu od pochłaniacza. Wtedy nie trzeba odpinać pochłaniacza. Wybór należy do właściciela auta.
arnold
Wymiatacz
Posty: 1380
Rejestracja: sob 17:22, 16 sie 2014
Imię: Arnold
gadu: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: arnold »

Tak czy siak wydaje mi się że pierwsze i najłatwiej jest pojeździć z wykręconym korkiem wlewu paliwa.
gokart
Świeżak
Posty: 26
Rejestracja: pn 20:53, 05 mar 2012
Imię: Darek
gadu: 6723720
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: gokart »

Narazie darowałem sobie ten przewód i stwierdziliśmy że wyjeździmy benzyne do zera i zatankujemy świeże może najprostrze rozwiązanie będzie trafne, chociaż nie wydawało mi się ponieważ w baku nie było nigdy mniej paliwa niż połowa i było dolewane na różnych stacjach po średnio 10 litrów to jak miało się zestarzeć. W każdym bądź razie wyjeździł teść do zera zatankował na shelu 98 oktanów odstawił auto, wsiada rano po 20h kręci kluczykiem i za pierwszym razem bez zająknięcia odpalił :jejeje: . Winne paliwo
400 stówy w dupie za nową pompę paliwa i 2 razy na kompie był sprawdzany ale z drugiej strony cieszę się, że dalej nie były wydawane pieniądze. Dziękuje za odpowiedzi oby się ta sytuacja nie powtórzyła.
Awatar użytkownika
olo 1
Maniak
Posty: 1773
Rejestracja: wt 21:38, 29 kwie 2014
Imię: Olek
gadu: 0
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: olo 1 »

Też mam rano podobny problem,chyba siada pompa bo jak przy zapalaniu nabije ciśnienia(włącze zapłon i poczekam)to pali od kopa,jak nie to kręcę dwa,trzy razy zanim zaskoczy,ale po takich przebiegach to raczej normalka :wink:
Awatar użytkownika
matyja
Wymiatacz
Posty: 856
Rejestracja: sob 17:54, 31 mar 2012
Imię: Mateusz
gadu: 0
Lokalizacja: Krzeszowice/Kraków

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: matyja »

ja u siebie mam podobny problem
zrobione:
- wymiana świec i kabli
- odłączenie filtra oparów paliwa
- wymiana filtra oparów paliwa - był cały zasyfiony i nie pełnił swojej funkcji
- sprawdzenie i wyczyszczenie pompy
- wymiana paliwa na świerze

co zostało do zrobienia:
- sprawdzenie wtrysków
- sprawdzenie, czy gdzieś nie dochodzi lewe powietrze, aczkolwiek obstawiałbym wtryski, bo na LPG odpala od strzała
moja Panda ==> KLIK
moja 307'mka ==> KLIK
moja SV'ka ==> KLIK
arnold
Wymiatacz
Posty: 1380
Rejestracja: sob 17:22, 16 sie 2014
Imię: Arnold
gadu: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: arnold »

Zrobiłem takie coś:

arnold pisze:Ja w swoim samochodzie zdiagnozowałem zapowietrzający się zbiornik. Od 3 dni jeżdżę bez korka i jest wszystko w porządku, a na allegro kupiłem nowy filtr oparów paliwa za całe 25 złoty. Mój stary kiedyś czyściłem, ale pomogło na chwilę i ostatni miesiąc zapalanie w stylu gaźnikowca mnie przygnębiało. Jutro jeśli kurier pozwoli ogarnę odpowietrzenie w moim zbiorniku i podzielę się tym co i jak.

Po prostu problem trudnego zapalanie i przygasania jest złożonym problemem, u jednych to pompa, u drugich MAP SENSOR lub odpowietrzenie.


Było lepiej, ale nie tak jakbym chciał. Wymieniłem więc paliwo i wlałem jakiś środek do silników z LPG, znowu poprawa.
Przed wczoraj robiłem termostat, bo za wcześnie się otwierał i przy okazji wymieniłem oring pod cewkami. Więc przy okazji przymocowałem do śrub cewek dodatkową masę. Znalazłem jakiś przewód ok 10 mm2 i tyle. Do tego kupiłem nowy korek wlewu paliwa o taki: http://img21.olx.pl/images_tablicapl/16 ... towice.jpg bo stary to jakieś rzemiosło z kluczykiem jak w maluchu. No i samochód odpala od pół kluczyka, od wczoraj rana do dziś 100%, dam znać jak się znowu zepsuje.
Awatar użytkownika
gregory1979
Klubowicz
Posty: 1075
Rejestracja: śr 20:54, 04 sty 2012
Imię: Grzegorz
skype: gregory2551
Lokalizacja: Środa Wlkp. PSR

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: gregory1979 »

Od ponad miesiąca męczylem się z odpalaniem :/ . Wczoraj :tankujemy: zatankowałem benzyny pod sam korek i rano jeszcze odpalał ciężko, ale po pracy palił już na dotyk :D .
Awatar użytkownika
pitt_99
Stały bywalec
Posty: 233
Rejestracja: pn 17:26, 11 lut 2013
Imię: Piotr
gadu: 8116393
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: pitt_99 »

U mnie ten sam problem, mechanik mówił, że to się chyba pompa paliwa kończy, no i chyba się nie pomylił bo faktycznie się skończyła. Pompa umarła
Rob7on
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: czw 23:45, 06 mar 2014
Imię: Robert
gadu: 0
Lokalizacja: Trzebinia

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: Rob7on »

Sam borykałem się z problemem rannego odpalania. Z upływem czasu trudności z rozruchem były już w momencie kiedy auto stało dłużej niż 3 godziny. Winowajcą okazała się pompa paliwa. Po wymianie pali od strzała.
W tym temacie zastanawia mnie kwestia starzejacego i tracacego swoje własności paliwa. Dlaczego? Zawsze na jesień zalewam cały bak motocykla słowem aby nie wytwarzala się w zbiorniku woda co ma zapobiegać korodowaniu. Na wiosnę, w zależności od pogody, ale tak przeważnie w marcu odpalam motocykl i jeszcze nigdy nie miałem problemu z rozruchem. Zawsze staram się to "stare" paliwo wyjeżdżić do końca. Dlatego zastanawia mnie jak długo paliwo musi być w baku tych osób które twierdzą że się "zestarzało"...
Awatar użytkownika
pitt_99
Stały bywalec
Posty: 233
Rejestracja: pn 17:26, 11 lut 2013
Imię: Piotr
gadu: 8116393
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: pitt_99 »

A ja zrobiłem tak. Może to wygląda jak kupa chałturnictwa, ale zbiornik na bieżąco się odpowietrza i co najważniejsze problem odpalanie ustał. Ostatnio byłem na wczasach i musiałem zostawić Misia na parkingu lotniskowym w największe mrozy tego sezonu ;) na dwa tygodnie. Odpalił od strzału.
Obrazek
gokart
Świeżak
Posty: 26
Rejestracja: pn 20:53, 05 mar 2012
Imię: Darek
gadu: 6723720
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: gokart »

No i muszę odgrzać stary kotlet. Pomimo wizyt w kilku mniej lub więcej autoryzowanych serwisów, nadal nie dotarłem dlaczego panda nie chce zawsze odpalać za pierwszym razem. Na tą chwilę sprawa wygląda tak.
Przy nalaniu świeżego paliwa odpala za pierwszym razem przez okres około 2 tygodniu po tym czasie w pewnym momencie zaczyna odpalać za 3,4 czy piątym razem jak już zapalli i się go zgasi to następny raz zapala już za pierwszym razem dopóki zupełnie silnik nie ostygnie. Jak odstoi kilka godzin ostygnie zupełnie to znowu kilka prób trzeba żeby odpalił.
Jedyną radą na taki stan rzeczy jest zatankowanie świeżego palia i wtedy znowu na kilkanaście dni spokój.
Nie mogę ogarnąć tego samochodu, przecież paliwo nie może się starzeć w takim tępię rozumiem jakby paliwo było półroczne ale tak nie jest. A zimą szkoda aku i alternatora na takie kręcenie. HELP !
Awatar użytkownika
Regis
Klubowicz na emeryturze
Posty: 759
Rejestracja: pt 10:09, 05 gru 2014
Imię: Łukasz
gadu: 3832570
Lokalizacja: Nowy Targ

Re: Zapala za drugim, trzecim razem.

Post autor: Regis »

ja bym się zastanawiał nad kondycją tego filterka przy wlewie paliwa odpowiedzialnego za odprowadzanie oparów czy jakoś tak (niech mnie ktoś poprawi - chodzi mi o tą czarną puszkę).
ODPOWIEDZ