Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Coś stuka, coś puka - zajrzyj tutaj

Moderatorzy: Majkel_B, Pols

Awatar użytkownika
nielubiecie6@o2.pl
Bywalec
Posty: 102
Rejestracja: czw 17:37, 21 lut 2013
Imię: Damian
gadu: 0
Lokalizacja: rzeszów

Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Post autor: nielubiecie6@o2.pl »

Witam i dzięki za pomocne odpowiedzi Xd, Wiec tak sprawa wygląda, pale auto rano czy ogólnie jak jest juz zimne zapalam auto i zapala tak jak by na 1 lub dwa baniaki(czyli bardzo słabo) az silnikiem rusza i gaśnie i tak parę powtórzeń i auto zaczyna normalnie chudzić, potem już normalnie zapala do póki dalej nie jest zimne,, ALE jest mała sprawa w tym wszystkim, Jak zapalam auto i dam gazu przy zapalaniu to auto zapala na wyższych obrotach i włącza się automatycznie gaz i w takim momencie odrazu daje spowrotem na benzyne i auto normalnie pracuje i reaguje na dodawanie wyższych obrotów
Awatar użytkownika
ciopik
Aktywny
Posty: 62
Rejestracja: ndz 18:30, 04 sie 2013
Imię: Marek
gadu: 0
Lokalizacja: Gdynia

Re: Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Post autor: ciopik »

Z tym gazem to trochę dziwne, nie masz ograniczenia temperatury czy też czasowej "zwłoki" ?
Jaką masz instalację LPG?
Awatar użytkownika
nielubiecie6@o2.pl
Bywalec
Posty: 102
Rejestracja: czw 17:37, 21 lut 2013
Imię: Damian
gadu: 0
Lokalizacja: rzeszów

Re: Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Post autor: nielubiecie6@o2.pl »

gaz drugiej generacji, tartarini, i nie mam zwłoki czy zimny czy ciepły silnik to mogę odrazu przełączyć na gaz,,
Awatar użytkownika
mich43l
Stały bywalec
Posty: 289
Rejestracja: pn 22:33, 03 gru 2012
Imię: Michał
gadu: 0
Lokalizacja: Szczecin

Re: Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Post autor: mich43l »

silnik nie powinien działać jeżeli gaz jest dostarczany w fazie ciekłej , przynajmniej ja tak mam , powiedz jaki przebieg i kiedy luzy zaworowe były sprawdzane
ELM 327
Interfejs Tartarini
Awatar użytkownika
nielubiecie6@o2.pl
Bywalec
Posty: 102
Rejestracja: czw 17:37, 21 lut 2013
Imię: Damian
gadu: 0
Lokalizacja: rzeszów

Re: Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Post autor: nielubiecie6@o2.pl »

150 tys a luzy zaworowe beda sprawdzane w tym tygodniu bo coś klekocze w silniku przy 3 tys obrotów
Awatar użytkownika
Romix13
Wesoły Tramdriver
Posty: 4036
Rejestracja: ndz 19:48, 17 lip 2011
Imię: Romek
Lokalizacja: [KRA] Przeginia D. / Kraków

Re: Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Post autor: Romix13 »

nielubiecie6@o2.pl pisze:gaz drugiej generacji, tartarini, i nie mam zwłoki czy zimny czy ciepły silnik to mogę odrazu przełączyć na gaz,,

Dokładnie tak jest ,wystarczy przygazować i powyżej 2000obr. się przełącza , też mam II gen. instalkę, z tym że można go przed odpaleniem całkiem wyłączyć przyciskiem by się nie przełączał samoczynnie i tak ja robię, dopiero jak się nagrzeje to załączam możliwość przełączenia po przygazowaniu a co do pracy nie na wszystkie gary jak jest zimny z rana, to kable lub świece pora zmienić :) kable już dostają przebicia jak są zawilgocone 8) inna sprawa luzy zaworowe swoją drogą, pasuje już zrobić jeśli dawno nie były robione.
Post zawiera lokowanie produktu oraz śladowe ilości popcornu
==► Mój PANDOLOT ◄==
Podłączenie pod FES'a, kasowanie błędów itd. Procedura Proxi (osiowanie) , PW :)
Awatar użytkownika
bombel
Maniak
Posty: 1594
Rejestracja: czw 16:50, 08 gru 2011
Imię: Sebastian
gadu: 1320359
Lokalizacja: KCH
Kontakt:

Re: Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Post autor: bombel »

nielubiecie6@o2.pl pisze:gaz drugiej generacji, tartarini, i nie mam zwłoki czy zimny czy ciepły silnik to mogę odrazu przełączyć na gaz,,


to dziwne, też mam tartarini 2gen i nie ma bata żebym przełączył na gaz jak jest zimny
rosomak
Bywalec
Posty: 194
Rejestracja: sob 18:29, 23 paź 2010
Imię: Darek
gadu: 0
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie

Re: Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Post autor: rosomak »

Też miałem przez ok 2 miesiące mały zgryz z odpalaniem. Albo odpalał za drugim razem, albo szarpało nim jak traktorem, jakby nie palił na wszystkie gary. U mnie po wymianie mapsensora i odpięciu pochłaniacza par paliwa nic się nie zmieniło. Poprawa, a wręcz cudowne ozdrowienie nasyąpiło po tankowaniu co ok. dwa tygodnie świeżego paliwa po parę litrów. Stwierdziłem, że jak się jeździ na gazie to paliwo traci swoje właściwości i to jest przyczyną problemów (przynajmniej u mnie).
Awatar użytkownika
nielubiecie6@o2.pl
Bywalec
Posty: 102
Rejestracja: czw 17:37, 21 lut 2013
Imię: Damian
gadu: 0
Lokalizacja: rzeszów

Re: Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Post autor: nielubiecie6@o2.pl »

rosomak pisze:Też miałem przez ok 2 miesiące mały zgryz z odpalaniem. Albo odpalał za drugim razem, albo szarpało nim jak traktorem, jakby nie palił na wszystkie gary. U mnie po wymianie mapsensora i odpięciu pochłaniacza par paliwa nic się nie zmieniło. Poprawa, a wręcz cudowne ozdrowienie nasyąpiło po tankowaniu co ok. dwa tygodnie świeżego paliwa po parę litrów. Stwierdziłem, że jak się jeździ na gazie to paliwo traci swoje właściwości i to jest przyczyną problemów (przynajmniej u mnie).


Ja u siebie tankuje co miesiąc parę litrów i u mnie to nie pomaga na świeżym paliwie tez się to dzieje, gdzieś na forum widziałem jak zwierzak coś pisał w takim temacie o usunięciu błędów jakiś tam i zastanawiam sie czy może ja u siebie ich nie mam
Tetsuro
Profesjonalista
Posty: 401
Rejestracja: ndz 13:43, 08 wrz 2013
Imię: Dariusz
gadu: 0
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Post autor: Tetsuro »

Uważam że benzyna się leje i jest w stanie ciekłym ( dlatego jest taki problem ) a na gazie odpalałem silniki do ok -15 ( gaźnikowe ) i zawsze lepiej odpalały niż na benzynie :)
Awatar użytkownika
mija
Profesjonalista
Posty: 578
Rejestracja: czw 20:01, 06 wrz 2012
Imię: Michał
gadu: 0
Lokalizacja: EZG

Re: Problem z paleniem pandziory ciąg dalszy

Post autor: mija »

Nielubie Cię spuść 'benzynę" z baku, wypłucz i zalej świeżej - koszt zerowy, a zacznij walkę z problemem od najprostszych i potencjalnych winowajców.
Odepnij przy okazji pochłaniacz oparów paliwska :)

To tak na początek co dalej zobaczymy.

- koszta jakie poniesiesz przy tej operacji to tylko trochę czasu i cena nowego paliwa.

Miałem kiedyś doczynienia z jednym polonezem na gazie i gdyby nie to, że przy okazji miałem też w nim do wymiany bak to bym się nie połapał tak od razu o co chodziło ale zlane stare paliwo z baku w plastikowym baniaku występowało w formie dwóch rozwarstwionych cieczy - w tym jednej praktycznie nie palnej :(
Dlatego sugerował bym spróbować - to nie kosztuje (a odpuść sobie wszelakie preparaty uzdatniające paliwo - bez sensu)
ODPOWIEDZ