Szarpanie na jedynce Gaz/benzyna :/
Napisane: Cz 22:49, 30 lip 2020
Cześć mam problem mianowicie Panda III od jakiegoś czasu męczy mnie szarpaniem podczas startu na jedynce ale nie dzieje się to na zimnym silniku podczas porannego rozruchu tylko w ciągu dnia np. ruszanie w korku lub spod świateł, wygląda to tak jak bym pulsacyjnie odpuszczał sprzęgło czasami lekko czasami mocno, fakt panda to dzika bestia ale żeby zachowywać się jak dziki mustang to już dla mnie za dużo wrażeń Wspomnę jeszcze że obroty silnika nie falują na jałowym biegu wydaje się wszystko OK napiszę co wymieniłem.
1. Świece Irydowe NGK
2. Kable BOSCH
3. Wszystkie filtry łącznie z tymi od instalacji LPG (i kabinowy +10 do mocy silnika hehe)
4. Olej 5w40 mobil1 3000
5. Filtr oleju Filtron
Tak wiem olej ma z tym mało wspólnego ale chciałem ująć pełen obraz zdarzeń i zaznaczyć że staram się dbać o regularne serwisy auto pracuje codziennie i zależy mi na jego bezawaryjnej pracy za to przyda się info ogólne pojazdu:
-Panda III 2013
-Silnik 1.2
-Instalacja gazowa STAG listwa Barracuda
-Przebieg prawie 90tys z czego 80 na gazie.
-Nie bita czasami głaskana
Szczerze to jedyne co przychodzi mi do głowy to wymiana cewki zapłonowej ale nie wiem czy ma to sens patrzyłem na nią nie widziałem żadnych oznak zmęczenia jeżeli chodzi o samą obudowę ale przypominam sobie że kumpla panda 2 jak miała walniętą cewkę to nie był w stanie rozpędzić jej więcej niż do 100/110km/h a ogólnie praca silnika czy też obroty były ok żadnego szarpania tylko jak by przymulona była. Nie wiem czy to dobry trop czy może jeszcze coś wziąć pod uwagę ?? Zaznaczam że moja bestia zazwyczaj po tak kompleksowym serwisie jak powyżej (co 15tys) to wyrywała mnie z fotela a obecnie Panda szarpie jak dziki wierzchowiec wciśniecie pedału gazu nie powoduje dzikiego galopu co najwyżej truchtanie z łaską Boje się o życie bo jak muszę wcisnąć gaz do dechy żeby włączyć się w ruch albo uniknąć jakiejś sytuacji (Oczywiście lekko koloryzuje) to Panda miewa właśnie kaprys a ja mam serce w gardle. Zapomniałem jeszcze dodać że szarpie i na gazie i na benzynie ale przy tej opcji dużo słabiej.
1. Świece Irydowe NGK
2. Kable BOSCH
3. Wszystkie filtry łącznie z tymi od instalacji LPG (i kabinowy +10 do mocy silnika hehe)
4. Olej 5w40 mobil1 3000
5. Filtr oleju Filtron
Tak wiem olej ma z tym mało wspólnego ale chciałem ująć pełen obraz zdarzeń i zaznaczyć że staram się dbać o regularne serwisy auto pracuje codziennie i zależy mi na jego bezawaryjnej pracy za to przyda się info ogólne pojazdu:
-Panda III 2013
-Silnik 1.2
-Instalacja gazowa STAG listwa Barracuda
-Przebieg prawie 90tys z czego 80 na gazie.
-Nie bita czasami głaskana
Szczerze to jedyne co przychodzi mi do głowy to wymiana cewki zapłonowej ale nie wiem czy ma to sens patrzyłem na nią nie widziałem żadnych oznak zmęczenia jeżeli chodzi o samą obudowę ale przypominam sobie że kumpla panda 2 jak miała walniętą cewkę to nie był w stanie rozpędzić jej więcej niż do 100/110km/h a ogólnie praca silnika czy też obroty były ok żadnego szarpania tylko jak by przymulona była. Nie wiem czy to dobry trop czy może jeszcze coś wziąć pod uwagę ?? Zaznaczam że moja bestia zazwyczaj po tak kompleksowym serwisie jak powyżej (co 15tys) to wyrywała mnie z fotela a obecnie Panda szarpie jak dziki wierzchowiec wciśniecie pedału gazu nie powoduje dzikiego galopu co najwyżej truchtanie z łaską Boje się o życie bo jak muszę wcisnąć gaz do dechy żeby włączyć się w ruch albo uniknąć jakiejś sytuacji (Oczywiście lekko koloryzuje) to Panda miewa właśnie kaprys a ja mam serce w gardle. Zapomniałem jeszcze dodać że szarpie i na gazie i na benzynie ale przy tej opcji dużo słabiej.